niedziela, 18 lutego 2018

sernik z mlekiem w proszku i skórką pomarańczy



Lekki sernik o aksamitnej konsystencji, z delikatnie wyczuwalnym smakiem mleka w proszku. 
Jako spodu użyłam pokruszonych maślanych ciasteczek a wierzch wykończyłam odrobiną lukru z likierem, domowej polewy i dużą ilością kandyzowanej skórki pomarańczowej. Wyglądał klasycznie ale niewielkie detale sprawiły, że miał nietuzinkowy smak. 

*forma 25*34 cm
Składniki:
na spód:

  • duża paczka maślanych herbatników
  • 100 g masła
  • 2 łyżki cukru pudru
  • sok z połowy cytryny
na masę serową:
  • 1 kg sera na sernik ( z wiaderka)
  • 6 jajek
  • 125 g masła roztopionego
  • 2 kopiate łyżki mąki ziemniaczanej
  • 3 kopiate łyżki mleka pełnego w proszku
  • 1 szklanka cukru
  • skórka i sok z cytryny
na wierzch:
  • 2 łyżki cukru pudru
  • łyżka likieru pomarańczowego
  • 2-3 łyżki domowej polewy (lub stopionej czekolady)
  • 100 g skandyzowanej skórki pomarańczowej
Herbatniki włożyć do grubego woreczka i za pomocą wałka rozdrobnić. Wymieszać z cukrem pudrem, sokiem z cytryny i rozpuszczonym masłem. Blaszkę wyścielić papierem do pieczenia, wysypać herbatniki i ubić wałkiem. 

Białka oddzielić od żółtek, ubić na pianę. Żółtka utrzeć z cukrem, dodać ser, skrobię, mleko w proszku, wystudzone masło oraz sok i skórkę z cytryny. Wymieszać krótko, tylko do połączenia składników. Na końcu delikatnie wmieszać pianę z białek. Wylać na spód. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170*C i piec godzinę. Wystudzić w uchylonym piekarniku. 

Cukier puder wymieszać z likierem. Sernik polać polewą i lukrem, posypać skórką. 

piątek, 9 lutego 2018

rogaliki z powidłami


Nie ma piękniejszego zapachu niż zapach piekącego się drożdżowego. Kojarzy mi się z błogim dzieciństwem i domem babci. I u mnie w domu często pachnie drożdżowym, bo na te słodkości akurat zawsze są chętni. Bywa i tak, że drożdżówki pieczemy czasem trzy razy w tygodniu. 
Moje ulubione to z powidłami, choć ostatnio u dzieciaków fory mają te z czekoladą. Zresztą czym bym nie nadziać to i tak zawsze będą pyszne. A drożdżowe wcale nie takie straszne jakim go malują. 

Składniki:
  • 500 g mąki
  • 1 szklanka ciepłego mleka
  • 40 g drożdży świeżych
  • 3 łyżki cukru
  • 100 g stopionego masła
  • 4 żółtka
  • jajko
  • słoiczek powideł śliwkowych
  • cukier puder do posypania
  Mąkę przesiać. Masło rozpuścić. Drożdże zalać mlekiem, dodać łyżkę mąki i łyżkę cukru, wymieszać i odstawić na kilka minut. Następnie dodać rozczyn do mąki, wrzucić żółtka, wsypać cukier i sól. Zacząć wyrabiać, kiedy składniki się połączą wlać wystudzone masło. Wszystko razem wyrobić na gładkie elastyczne ciasto. Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. 
 Wyrośnięte ciasto podzielić na połowę. Każdą część rozwałkować na kształt koła a następnie podzielić je na 10 trójkątów. Na każdym rozsmarować nadzienie i zwinąć w rogalik. Posmarować rozbełtanym jajkiem. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200*C i piec około 20 minut. Po wystudzeniu posypać cukrem pudrem.

czwartek, 8 lutego 2018

oponki serowe na drożdżach


Oponki zwane u nas są po prostu "pączkami z dziurką". Nie robimy ich zbyt często, choć lubimy a do tej pory używałam tego (klik) przepisu, bez użycia drożdży. Postanowiłam jednak spróbować jakie w smaku wyjdzie ciasto serowe z dodatkiem drożdży i miło się zaskoczyłam, bo nie tylko ładnie wyrosły ale też były bardzo pulchne, o lekkim posmaku twarogu. Takie ciastka wystarczy polukrować lub posypać cukrem pudrem ale mi zostało trochę konfitury malinowej więc część nadziałam. Rozeszły się w momencie, to chyba najlepsza rekomendacja.

Składniki na 25 sztuk:
na ciasto:

  • 500 g mąki
  • 3 żółtka
  • 40 g drożdży świeżych
  • 2 łyżki cukru
  • 100 g stopionego masła
  • 250 mleka
  • 250 twarogu półtłustego
  • szczypta soli
  • kieliszek spirytusu lub wódki
dodatkowo:
  • białko
  • ok. 3/4 szklanki cukru pudru 
  • kieliszek likieru waniliowego
  • posypka cukrowa
  • opcjonalnie konfitura
  • tłuszcz do smażenia (ok. 1,5 l)
Mleko podgrzać, wkruszyć drożdże, wsypać po dwie łyżki cukru i mąki. Wymieszać i odstawić na kwadrans. Mąkę przesiać do miski, posolić,  wrzucić żółtka, wlać rozczyn drożdżowy i alkohol. Zacząć wyrabiać ciasto, po chwili wyrabiania wlewać ostudzone masło. Na końcu dodać twaróg i wyrabiać aż ciasto nie będzie się kleić. Odstawić na godzinę. Po tym czasie  rozwałkować na grubość około centymetra i wycinać koła dużą szklanką, w każdym robiąc otwór kieliszkiem. Przykryć ściereczką i odczekać jeszcze kwadrans. 
W rondlu o grubym dnie rozgrzać tłuszcz. Wrzucać oponki i smażyć z dwóch stron na złoto. Wyjmować i odsączać na ręczniku papierowym. W tym momencie można je nadziać.
Białko utrzeć z cukrem pudrem (jeśli rej) i likierem. Posmarować pączki. Posypać posypką cukrową. 

środa, 7 lutego 2018

róże karnawałowe


Róże karnawałowe to ciastka robione z tego samego ciasta co faworki. Fantazyjnie wyglądające płaty ciasta zwieńczone są konfiturą. Nie tylko świetnie smakują ale są też ozdobą stołu. Jeśli jeszcze nie macie pomysłu co zrobić na Tłusty Czwartek, skorzystajcie z tego przepisu. Satysfakcja gwarantowana:)

Składniki:

  • 300 g mąki
  • 3 żółtka
  • 5 łyżek śmietany 18%
  • kieliszek spirytusu
  • łyżka cukru
  • szczypta soli
  • tłuszcz do smażenia
  • cukier puder
  • konfitura

Mąkę, żółtka, śmietanę, cukier i alkohol wymieszać, zagnieść ciasto. Ułożyć je na blacie podsypanym mąką i uderzać w nie wałkiem, co jakiś czas składając ciasto na połowę. Ciasto należy zbijać około 10 minut, żeby dobrze się napowietrzyło. Rozwałkować, wycinać kółka w czterech rozmiarach (największe od szklanki drinkówki, najmniejsze od kieliszka), każde kółko nacinać kilka razy z brzegu. Sklejać róże zaczynając od największego koła, kończąc na najmniejszym. Palcem docisnąć środek, żeby się skleiły. Wrzucać na rozgrzany tłuszcz najmniejszą częścią do dołu, smażyć na złoto. Ostudzone posypać cukrem pudrem, środek udekorować konfiturą. 

gotowana babka marmurkowa


Babka gotowana to zdecydowania nasza ulubiona spośród wszystkich bab. Zwarty, wilgotny miąższ nie kruszy się tak jak w przypadku zwykłej ucieranej i dłużej zachowuje świeżość. Jeśli i na Waszym stole babki goszczą częściej niż na Wielkanoc i przypadkiem macie specjalną foremkę to wypróbujcie ten przepis koniecznie.

Składniki:
  • 5 jajek
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1 szklanka maki ziemniaczanej 
  • 200 g masła
  • 160 g cukru
  • 3 łyżki kakao
  • 2-3 łyżki wrzątku
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
Mąkę, mąkę ziemniaczaną i proszek do pieczenia wymieszać i przesiać. Masło rozpuścić i wystudzić.  Kakao rozrobić we wrzątku. Jajka ubić na puch razem z cukrem. Wsypać mąki, wlać masło i krótko zmiksować. Podzielić na połowę, do jednej części dodać kakao. 
Foremkę do gotowania babki wysmarować masłem. Przełożyć ciasto i zamknąć. W wysokim garnku zagotować wodę i włożyć foremkę z ciastem (wody ma być do 1/3 wysokości babki). Gotować pod przykryciem, na małym ogniu 70 minut. Ugotowaną babkę wyjąc z garnka, wystudzić i dopiero wtedy wyjąc z formy. Przed podaniem posypac pudrem lub polać polewą.

poniedziałek, 5 lutego 2018

składanka jabłkowa z musem czekoladowym



Od dawna chodziło mi po głowie wielowarstwowe ciasto ale nie miałam na nie ani czasu ani pomysłu. Trzeba było jednak wykorzystać w końcu białka, które zostały po zrobieniu pączków więc okazja się nadarzyła. W sumie bez żadnego konkretnego planu, tak na szybko nakładałam warstwy z tego co akurat było pod ręką i muszę powiedzieć, że wyszło z tego naprawdę smaczne i eleganckie ciacho. Znikało tak szybko, że cudem zdołałam uratować ostatnie kawałki do zdjęcia.
Oprócz białkowego blatu (nie mylić z bezą) były jabłka w galaretce, mus czekoladowy, ciastka i lekka pianka. Wszystko zgrało się idealnie. Zresztą sami spróbujcie, bardzo polecam!

Uwaga- żeby wszystkie warstwy porządnie stężały i ciasto dobrze się kroiło, należy przygotować je dzień przed planowanym podaniem.

*foremka 25*34 cm
Składniki:
na blat z białek:
  • 6 białek
  • 60 g mąki pszennej
  • 50 g cukru
  • 90 ml oleju
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
na warstwę jabłkową:
  • 6 dużych jabłek
  • 2 zielone galaretki (np. agrestowe)
  • łyżka cukru
  • szklanka wody
  • 2 łyżki soku z cytryny
 na mus czekoladowy:
  • 350 ml śmietanki 30%
  • 130 g czekolady deserowej (lub pół na pół z mleczną)
 na piankę:
  • 300 ml śmietanki 30%
  • galaretka truskawkowa 
dodatkowo:
  • ok. 24 kakaowe herbatniki
  • 12 podłużnych biszkoptów lady fingers 
  • 3 łyżki wiórków czekoladowych 
  • 1/2 szklanki mleka
 Białka z solą ubić na sztywno, nadal ubijając dodawać cukier. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, przesiać do masy z białek. Wlać olej i zmiksować na wolnych obrotach tylko do połączenia składników.Przełożyć do blaszki wyścielonej papierem i piec ok. 25 minut w 180*C. Wystudzić. 

Jabłka obrać, zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Wymieszać z sokiem z cytryny i cukrem, zalać wodą i gotować kilka minut. Zdjąć z ognia, wsypać galaretki i dokładnie wymieszać, przestudzić. 

Blaszkę, w której piekło się ciasto wyścielić wysoko papierem do pieczenia. Na dnie rozłożyć warstwę herbatników. Wyłożyć masę jabłkową i przykryć ciastem z białek. Odstawić do czasu aż jabłka wystygną. 

Czekoladę połamać, wrzucić do miski i ustawić nad garnkiem z wrzątkiem. Mieszając rozpuścić. Kremówkę ubić na sztywno i zmiksować z roztopioną czekoladą. Wyłożyć na ciasto. 

Na musie czekoladowym ułożyć biszkopty nasączone w mleku. 
Galaretkę czerwoną rozpuścić w 1/3 szklanki wrzątku. Wystudzić. Kremówkę ubić, wlać galaretkę i zmiksować. Wyłożyć na biszkopty. Wierzch posypać wiórkami czekoladowymi. 
Ciasto zamknąć w szczelnym pojemniku i wstawić do lodówki na minimum kilka godzin.

czwartek, 1 lutego 2018

ciasteczka pina colada


Na rozchmurzenie tej brzydkiej aury mam dla Was przepis na ciasteczka w tropikalnym klimacie. 
Połączenie ananasa i kokosa to duet, który zawsze kojarzy mi się z ciepłymi krajami i wyspą z palmami. A że akurat nie mogę się tam znaleźć (choć jakoś nie specjalnie mi żal) to przynajmniej pocieszę się ciastkiem. Delikatne klasyczne kruche, wzbogacone warstwą kokosowe bezy i przełożone dżemem z ananasa i marakui. Dwa kęsy i jestem w tropikach:)

Składniki:
na ciasto kruche:

  • 300 g mąki
  • 200 g masła
  • 100 g cukru pudru
  • 2 żółtka
  • szczypta soli
na bezę:
  • 2 białka
  • 1/2 szklanki cukru
  • 50 g kokosu
dodatkowo:
  • słoiczek dżemu ananas z marakują Stovit
Składniki ciasta posiekać, szybko zagnieść, owinąć folią i wstawić do lodówki na dwie godziny. 
Schłodzone ciasto rozwałkować na podsypanym mąką blacie i wycinać koła (wycinałam foremką do babeczki, żeby brzegi były ładne). Układać na blaszce do pieczenia wyścielonej papierem. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200*C na 5 minut. 
W tym czasie białka ubić, następnie ubijając dosypywać cukier i kokos. Wyjąc ciastka, na połowę  nałożyć bezę i wstawić do piekarnika (temperaturę zmniejszyć do 150*C )  i piec jeszcze około 20 minut. Wyjąć i wystudzić. 
Ciastka bez bezy smarować grubą warstwą dżemu i przykrywać ciasteczkami z bezą. 
Dekoracyjnie można posypać cukrem pudrem. 


piątek, 26 stycznia 2018

małe pączusie z malinowym nadzieniem


Jakoś już tak się utarło, że pączki smażę nie w Tłusty Czwartek a w Dzień Babci. Osobiście wolę i jeść i smażyć te mniejsze, dlatego wycinam je literatką. W tym roku nadziałam je gęstą konfiturą malinową ale równie pyszne będą te z różą. Dzięki temu, że ciasto nie zawiera białek pączusie dłużej pozostają świeże, choć tak naprawdę przez to, że są dosłownie na "dwa kęsy" to znikają tak szybko, że nie zdążą sczerstwieć. 

Składniki (na około 100 małych pączusiów)

  • 1 kg mąki
  • 8 żółtek
  • 50 g drożdży
  • 150 g masła
  • 6 łyżek cukru
  • 500 ml ciepłego mleka
  • kieliszek spirytusu lub wódki
  • olej do smażenia
  • konfitura malinowa do nadziewania
  • cukier puder do posypania
Masło rozpuścić i wystudzić. Mąkę przesiać do miski. Drożdże rozmieszać z łyżką mąki, łyżką cukru i połową mleka. Odstawić aż "ruszą". Żółtka utrzeć z pozostałym cukrem.  Do mąki wlać rozczyn drożdżowy, pozostałe mleko, żółtka i wyrabiać. Po chwili wyrabiania wlać masło i alkohol. Wyrabiać długo, aż ciasto będzie odklejało się od miski. Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na 1-1,5 godziny. Po tym czasie wyrośnięte ciasto wyłożyć na podsypany mąką blat i literatką wycinać kółka. Przykryć ściereczką i odczekać jeszcze pół godziny. 

W rondlu o grubym dnie (jeśli nie mamy to może być gruba patelnia lub wok) rozgrzać olej do temperatury 175*C. Wrzucać pączki i smażyć z obu stron na złoto.  Wyjmować z tłuszczu na ręcznik papierowy. 

Szprycą z wąską końcówką nadziewać pączki konfiturą. Po wystudzeniu posypać cukrem pudrem. 

środa, 24 stycznia 2018

Pączki z różnych stron świata



Wielkimi krokami zbliża się święto wszystkich łasuchów, czyli Tłusty Czwartek. Jak się okazuje, istnieje sporo alternatyw dla klasycznej wersji tego przysmaku z dodatkiem marmolady. Oto dwa przepisy na pączki w nieco innym wydaniu.


Pączki hiszpańskie

Pączki te nazywa się również wiedeńskimi lub gniazdkami. Są jednocześnie bardzo efektowne i łatwe w przygotowaniu – poradzą sobie z nimi nawet osoby dopiero stawiające pierwsze kroki w tworzeniu słodkich wypieków. Pomysły na pączki znajdziesz tutaj: https://www.przepisy.pl/przepisy/ciasta/paczki-oponki-donaty
Ciasto na takie pączki przyrządzimy z:
  • 200 g mąki pszennej,
  • 100 g masła,
  • 4 jajek,
  • szczypty soli,
  • oleju do smażenia.
Do zrobienia glazury lukrowej potrzebne nam będą natomiast:
  • 200 g cukru pudru,
  • 1 łyżka soku z cytryny,
  • 3 łyżki gorącej wody.
W garnku zagotowujemy szklankę wody z masłem oraz szczyptą soli. Redukujemy ogień i wsypujemy na wrzątek uprzednio przesianą mąkę. Ucieramy, aż do uzyskania gładkiej konsystencji; studzimy.
Ciasto przekładamy do misy miksera i łączymy z wbijanymi kolejno jajkami. Przekładamy do szprycy cukierniczej, a z papieru pergaminowego wycinamy kwadraty o wymiarach 10 x 10 centymetrów i smarujemy je z olejem. Na każdy kawałek wyciskamy kółko ciasta o średnicy 6 centymetrów.
W szerokim rondlu rozgrzewamy olej i partiami umieszczamy na nim pączki, smażąc po 5 minut z każdej strony. Wyciągamy i odsączamy.
Na koniec przygotowujemy lukier, ucierając cukier puder z 3 łyżkami wrzątku i sokiem z cytryny. Dekorujemy nim pączki.

Pączki z dziurką, czyli donuty

Tego typu słodkości wywodzą się ze Stanów Zjednoczonych. Najczęściej mają postać pączka z dziurką, lecz niekiedy spotyka się także te przypominające ich tradycyjną wersję z różnorodnym nadzieniem lub glazurą.
Niezbędne składniki to:
  • 5 szklanek mąki pszennej,
  • 2 jajka,
  • 14 g drożdży suchych lub 28 świeżych,
  • 1,5 szklanki mleka,
  • ½ szklanki cukru
  • 1/3 szklanki roztopionego masła,
  • ¼ szklanki wody,
  • 2 łyżki ekstraktu z wanilii,
  • ½ łyżeczki soli.
Dodatkowo, potrzebne nam będą:
  • olej do smażenia,
  • cukier puder do przygotowania lukru lub polewa czekoladowa,
  • słodka posypka do dekoracji.
Mąkę przesiewamy, mieszamy z suchymi drożdżami (w przypadku świeżych – w pierwszej kolejności przygotowujemy rozczyn). Dodajemy pozostałe składniki i wyrabiamy mikserem przez kilka minut aż do uzyskania  gładkiej masy. Gotowe ciasto formujemy w kulę, wkładamy do oprószonej mąką miski, przykrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 1,5 godziny.
Następnie, rozwałkowujemy je na grubość około 1 centymetra i wycinamy kółka przy pomocy szklanki, a następnie mniejszą foremką wykrawamy dziurki. Odkładamy na blachę oprószoną mąką na około 30 minut.
Po wyrośnięciu, smażymy takie pączki na głębokim oleju rozgrzanym do temperatury 175 Celsjusza, po około 4 minuty z każdej strony. Następnie odsączamy, pokrywamy lukrem i dekorujemy posypką.
Lukier przyrządzimy ucierając 1 szklankę cukru pudru z 3 łyżkami gorącego mleka aż do uzyskania gładkiej konsystencji.

poniedziałek, 22 stycznia 2018

torcik advocat z wiśnią


Torcik ten upiekłyśmy z dziewczynkami na Dzień Babci i Dziadka. Dominował w nim smak likieru jajecznego, który przełamany był wiśniami. Całość smakowała lekko ale wyraźnie. Polecam na
imieniny czy wszelakie "dorosłe" okazje. 
 
*tortownica o średnicy 24 cm
Składniki:
na biszkopt:
  • 6 jajek
  • 3/4 szklanki mąki
  •  1/3 szklanki maki ziemniaczanej
  • 2 duże łyżki kakao
  • 1 szklanka cukru
  • 4 łyżki zimnej wody
  • 4 łyżki oleju
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
na krem advocatowy:
  • 400 ml śmietanki kremówki
  • 250 ml likieru jajecznego
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 6 łyżeczek żelatyny
 dodatkowo:
  • słoiczek dżemu wiśniowego
  • filiżanka wystudzonej kawy
Przygotować biszkopt: białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywno. Nadal ubijając dosypywać cukier a następnie dodawać po jednym żółtku. Nie przerywając ubijania wlać wodę i olej.  Mąkę, mąkę ziemniaczaną, kakao i proszek do pieczenia połączyć i przesiać do masy, delikatnie wymieszać. Przełożyć do blaszki wyścielonej papierem do pieczenia Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170*C z opcją góra -dół i piec około 40 minut. 
Wystudzić i przekroić na trzy blaty. Każdy z nich nasączyć kawą. 

Na paterze ułożyć dolny blat ciasta i zapiąć obręcz tortownicy (najlepiej od środka dać jeszcze warstwę papieru do pieczenia). Biszkopt posmarować połową dżemu.

Żelatynę rozpuścić w odrobinie wrzątku i przestudzić. Kremówkę ubić na sztywno z cukrem pudrem. Wlać likier jajeczny a następnie żelatynę. Szybko zmiksować i podzielić masę ma trzy części. Pierwszą część rozłożyć na dolnym biszkopcie. Przykryć drugim i posmarować dżemem. Wyłożyć drugą część masy i ostatni biszkopt. Na wierzchu rozsmarować ostatnią masę. Owinąć blaszkę folią (bo ciasto pochłonie zapach) i wstawić do lodówki. Po kilku godzinach wyjąc i dowolnie udekorować.

piątek, 12 stycznia 2018

ciasto czekoladowe z marshmallow (bez pieczenia)

Mus z gorzkiej czekolady i kwaśna konfitura to dla mnie idealnie dopełniający się duet. To właśnie to połączenie natchnęło mnie do stworzenia tego deseru. Mały kawałeczek wystarczy, żeby zaspokoić największą nawet ochotę na czekoladę.

*foremka 25*10 cm
Składniki:
  • duża paczka kakaowych herbatników 
  • słoiczek konfitury z czarnej porzeczki Stovit
  • 300 ml śmietanki kremówki
  • 125 g gorzkiej czekolady
  • 400 ml mleka + 125 ml do nasączenia herbatników
  • 1 opakowanie budyniu śmietankowego
  • 2 łyżki cukru
  • 75 g masła
  • mała paczka pianek marshmallow 
 Mleko przeznaczone do nasączenia herbatników przelać do płaskiej miseczki. Pozostałe mleko podzielić na połowę. W jednej części rozmieszać budyń i cukier, drugą zagotować i wlać na nią rozrobiony proszek budyniowy. Ugotować na gęsto i wystudzić. Utrzeć z miękkim masłem. Szeroką keksówkę wyścielić wysoko papierem do pieczenia. Herbatniki zamaczać na sekundę w mleku i ułożyć z nich pierwszą warstwę na dnie foremki. Posmarować 1/3 konfitury z porzeczek. 
Czekoladę połamać, wrzucić do miseczki i ustawić ją nad garnkiem z wrzątkiem. Mieszając rozpuścić. Kremówkę ubić na sztywno, wlać czekoladę i szybko zmiksować. Połowę powstałego musu przełożyć do foremki i przykryć kolejną warstwą herbatników. Rozsmarować krem budyniowy i znowu ułożyc herbatniki. Na nie nałożyć 1/3 dżemu i pozostały mus czekoladowy oraz ostatnią warstwę ciastek. Przykryć papierem do pieczenia, obciążyć czymś ciężkim i wstawić do lodówki na kilka godzin. Przed podaniem wyłożyć na półmisek odwracając do góry dnem. Delikatnie zdjąć papier, wierzch posmarować dżemem i posypać piankami pokrojonymi na mniejsze kawałki.

poniedziałek, 8 stycznia 2018

mini ptysie z malinowym nadzieniem


Profiterole czyli mini, ptysie to nic innego jak małe słodkie kuleczki z parzonego ciasta nadziane słodkim kremem. Ostatnio robiłam czekoladowe (przepis klik) a dziś skusiłam się na wersję ciut mniej słodką i bardziej wyrazistą w smaku. A to przez to, że w moje ręce trafiło malinowe nadzienie cukiernicze Lauretta. Na co dzień nie używałam nigdy takich produktów ale skusiłam się, żeby spróbować, bo zauważyłam, ze jest zrobione z prawdziwych malin. W pierwszej kolejności pomyślałam o pączkach tym nadzianych  ale nie bardzo miałam czas na ich smażenie. Nadzienie zapakowane jest w worek, do którego dołączone są końcówki jak do rękawa cukierniczego więc postanowiłam coś nim nadziać i padło na pyśki. Połączyłam w nich rześkość malin i delikatność budyniowego kremu. Wyszło jak dla mnie wspaniale. Nic dodać, nic ująć.


Składniki na około 25 sztuk:
na ciasto:


  • 4 jajka
  • 100 g masła
  • 1 szklanka mąki
  • 1 szklanka wody
 na krem budyniowy:
  • 500 ml mleka
  • 40 g mąki ziemniaczanej 
  • 20 g mąki pszennej 
  • żółtko
  • 40 g cukru
  • 100 g masła
dodatkowo:
  • 250 g nadzienia malinowego Lauretta
  • cukier puder do posypania

 
Ciasto: wodę z masłem zagotować, wsypać mąkę przesianą przez sitko i mieszając zaparzać na małym ogniu aż całość mocno zgęstnieje i zaczną się pojawiać pęcherze powietrza. Uważać, żeby nie przypalić. Przełożyć do miski i wystudzić. Wystudzoną masę miksować dodając po jednym jajku (ważne, żeby nie wszystkie na raz, bo wtedy w cieście będą grudki).  Gotowe ciasto nabierać łyżką i nakładać na blaszkę wyścieloną papierem porcje wielkości śliwki. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200*C i piec około 15 minut, następnie uchylić lekko drzwiczki piekarnika i dosuszać ptysie jeszcze przez kwadrans w 130*C . Wystudzić. 

Krem: mąki wymieszać z cukrem, żółtkiem i połową mleka. Resztę mleka zagotować z masłem, wlać rozrobione mąki i ugotować, przestudzić. Przełożyć do rękawa cukierniczego z końcówką do nadziewania. 

Ptysie nadziewać do połowy budyniem a jako drugą połowę wstrzykiwać nadzienie malinowe. Przed podaniem posypać cukrem pudrem. Przechowywać na paterze bez klosza, żeby nie zmiękły. 

poniedziałek, 1 stycznia 2018

sernik kokosowy z marakują



Nowy Rok witam nowym przepisem. Ostatnio było mnie tu mniej, bo grudzień jak nie w górach to w gościach i nawet nie było kiedy zablogować. Obiecuję poprawę:)
A skoro ma to być pierwszy w tym roku przepis, to musi to być coś ekstra. Taki był ten sernik: masa serowa na bazie mleczka kokosowego a na wierzchu galaretka z marakui z charakterystycznymi pestkami. Pestki te są trochę twarde (choć bardziej powiedziałabym, że chrupiące) ale zostawiłam je celowo, bo jest w nich cały smak owocu a oprócz tego są bardzo zdrowe. Jeśli komuś przeszkadzają, można pulpę przetrzeć przez sito a pestki wyrzucić.

*foremka 25*34 cm
Składniki:
na biszkopt:

  • 3 jajka
  • 1/2 szklanki mąki
  • duża łyżka kakao
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
na masę serową:
  • 1 kg sera na sernik (z wiaderka)
  • 1 puszka mleczka kokosowego (około 400 g)
  • 5 jajek
  • 1/2 szklanki oleju
  • 3 opakowania budyniu śmietankowego
  • szklanka cukru
  • 100 g drobnych wiórek kokosowych 
na galaretkę:
  • 1 puszka pulpy z marakui
  • 1 opakowania galaretki pomarańczowej
Przygotować biszkopt: białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywno. Nadal ubijając dosypywać cukier a następnie dodawać po jednym żółtku. Mąkę, kakao i proszek do pieczenia połączyć i przesiać do masy, delikatnie wymieszać. Przełożyć do blaszki wyścielonej papierem do pieczenia Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170*C z opcją góra -dół i piec około 20 minut. 

W tym czasie przygotować masę serową: białka jaj ubić na pianę. Żółtka utrzeć z cukrem, następnie dodać mleczko kokosowe i ubijać chwilę (masa będzie rzadka). Dodać ser,kokos, wlać olej i wsypać budynie. Krótko zmiksować do połączenia składników. Kiedy biszkopt będzie już w miarę zapieczony wylać na niego masę serową. Wstawić ponownie do piekarnika i piec około godziny w 170*C. Po upieczeniu zostawić na chwilę w uchylonym piekarniku, następnie wyjąć i całkowicie wystudzić. 

Pulpę z marakui przelać do garnka i zagotować. Zdjąć z ognia, wsypać galaretki i wymieszać. Odstawić. Kiedy zacznie tężeć wylać na sernik i wstawić do lodówki. 

sobota, 23 grudnia 2017

śledzik z jabłkiem


Za śledziami specjalnie nie przepadam ale te choć zrobione z tego co akurat miałam pod ręką wyjątkowo mi smakowały. Spasowało mi połączenie słonego śledzia z orzeźwiającym jabłkiem. Idealnie te smaki do siebie pasowały. W ciągu tygodnia zrobiłam je dwa razy więc musiały być dobre;)

Składniki:

  • 4 filety śledziowe a'la matias
  • kwaśne twarde jabłko
  • 2 ogórki konserwowe
  • 1/2 czerwonej cebuli
  • szczypiorek
  • 1/2 szklanki oleju
  • majeranek
  • szczypta cukru
  • szczypta pieprzu
  • ząbek czosnku
  • łyżeczka soku z cyrtyny
Śledzie namoczyć w wodzie na około 2 godziny, w międzyczasie kilkakrotnie wymieniając wodę. Odsączyć i pokroić na mniejsze kawałki. Jabłko i ogórki pokroić w drobną kostkę. Szczypiorek i cebulę posiekać. Czosnek zetrzeć na drobnych oczkach, wymieszać z olejem. Dodać majeranek, cukier, pieprz i sok z cytryny, wymieszać. Wszystkie składniki dodać do śledzi, wymieszać i w zamkniętym naczyniu wstawić do lodówki na m.in jedną noc. Można przygotować 3-4 dni przed podaniem. 

piątek, 22 grudnia 2017

drobne ciasteczka



Co jak co ale na Boże Narodzenie ciasteczka upiec trzeba i basta. W tym roku czas miałam trochę ograniczony, dlatego zrobiłam ciasto z jednego przepisu podstawowego a później przerobiłam na kilka rodzajów. Do jednej części dodałam cynamon i przełożyłam domową galaretką z czerwonej porzeczki (przepis klik), do drugiej dodałam mak i przełożyłam marmoladą, trzecią część przełożyłam marmoladą i polałam lukrem z likierem pomarańczowym a ostatnią część umoczyłam w polewie i kokosie. Ciasteczka na drugi dzień po upieczeniu były tak delikatne, że rozpływały się w ustach. Ciasto trochę źle mi się wałkowało (ciut się rwało) ale za to po upieczeniu było wspaniałe. Jeśli jeszcze zastanawiacie się czy nie upiec ciasteczek to namawiam:)

Podaję przepis na ciasto podstawowe, z dodatkami możecie kombinować dowolnie. 

Składniki:

  • 500 g mąki + do podyspania
  • 250 g masła
  • 50 g smalcu
  • 1 jajko
  • 2 żółtka
  • 100 g cukru pudru
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
 Żółtka i jajko utrzeć z cukrem pudrem. Dodać pozostałe składniki, zmiksować a następnie przełożyć na stolnicę i zagnieść na gładkie ciasto ( w tym momencie można dodać kakao, mak lub inne dodatki smakowe). Rozwałkować na grubość około 3 mm i foremkami wycinać ciastka. Układać na blaszce wyścielonej papierem do pieczenia i piec w 180*C około 5 minut. 

wtorek, 19 grudnia 2017

Magia gorącej czekolady do picia






Zimowe dni skutecznie zniechęcają Cię do spacerów? W takim razie zostań w domu i rozkoszuj się smakiem wybornej czekolady do picia.
 To właśnie ona poprawia humor w deszczowe dni, sprawiając, iż nawet najgorsza chwila zaczyna jawić się w pozytywnym świetne. Jej niezwykły smak uwodzi zmysły i sprawia, że niemalże zawsze decydujemy się sięgnąć po kolejny kawałek lub łyk tego niesamowitego przysmaku. O czym mowa? Rzecz jasna o czekoladzie; zarówno w formie stałego smakołyku, jak i pysznego, rozgrzewającego napoju. Niemniej jednak czekolada czekoladzie nierówna. Zanim więc sięgniesz po pierwszą, dostępna markę czekolady, poznaj niezwykłe wyroby firmy Whittard. Krótka historia czekolady
Zanim jednak przejdziemy do omówienia wyrobów wspomnianej marki, w pierwszej kolejności przyjrzyjmy się niesamowitej historii samej czekolady. Mniej więcej 3 000 lat temu, u wybrzeży Zatoki Meksykańskiej Omlekowie zaczęli zbierać owoce kakaowca. Roślina szybko zyskała na popularności. W końcu jej uprawą zainteresowali się również Majowie i Aztekowie, którzy wykorzystywali opisywane owoce kakaowca do produkcji ostrego i dość gorzkiego w smaku napoju, czyli… ówczesnej czekolady! Wówczas ten niezwykły eliksir przyprawiany był chili oraz wanilią. Co ciekawe, wspomniany lud Majów wykorzystywał czekoladę również podczas obrzędów i odprawianych rytuałów.
Czekolada w XXI wieku
Obecnie jedzona i pita przez nas czekolada nie jest już ani gorzka, ani też ostra. I choć rzecz jasna znajdziemy na rynku odmiany przysmaku charakteryzujące się dość nietypowym, mocnym smakiem, to jednak w niczym nie przypominają one napoju spożywanego przed wiekami. Wróćmy jednak do nadmienionej uprzednio marki Whittard i jej niezwykłych wyrobów.
W ofercie producenta znajdziemy pyszne, wręcz urzekające smakiem czekolady pitne dostępne w wielu smakach i wariantach; wśród takowych znajduje się chociażby słodki lub też solony karmel, chili, pomarańcza, mięta, czekolada w wersji Luxury oraz taka, która zawiera w swoim składzie aż 70% kakao. Ponadto oferta marki Whittard zawiera pyszne pianki minimarshmallows, które uatrakcyjnią każdą porcję spożywanego napoju.

                                                    Czekolady do picia Whittard



Pianki do gorącej czekolady minimarshmallows

Zimowa aura nas nie rozpieszcza. Dlatego też nie czekaj dłużej i już dziś pozwól sobie na odrobinę luksusu. W końcu nic nie rozgrzewa lepiej, niż napój, który od wieków urzeka i fascynuje. Pyszne gorące czekolady Whittard oferuje sklep Amus.





poniedziałek, 18 grudnia 2017

śląskie makówki


Makówki to na Śląsku tradycyjne danie, jedno z 12 podawanych podczas Wigilii. W zasadzie "danie" to może za dużo powiedziane, bo to po prostu słodki deser. Słodkie bułeczki zatopione w makowej masie z dużą ilością bakalii. Tradycyjnie robi się je w dużej misce, ja zrobiłam w pucharkach, żeby móc podać każdemu z osobna. 

Składniki na 6 niedużych pucharków:

  • 3 słodkie bułeczki (lub duży rogal, ewentualnie kilka kromek chałki czy sucharków)
  • 150 g maku
  • 2 szklanki mleka
  • łyżka masła
  • łyżka miodu
  • 40 g cukru
  • 50 g orzechów włoskich posiekanych
  • 50 g kandyzowanego ananasa lub skórki pomarańczowej
  • 50 g rodzynek
  • 50 g suszonej żurawiny
  • kilka kropel aromatu rumowego
Bułeczki pokroić w kromki. Mleko wlać do garnka o grubym dnie, dodać masło i wsypać mak. Gotować na wolnym ogniu około 15 minut. Dodać miód i cukier, gotować jeszcze chwilę. Zdjąć z ognia, wsypać posiekane bakalie (trochę odłożyć do dekoracji) i wymieszać. Na dnie pucharków ułożyć po kromce bułki i nałożyć rzadką masę makową. tak samo układać kolejne warstwy. Wierzch ozdobić bakaliami. Wstawić do lodówki żeby kromki wsiąknęły mleko. Najlepiej podawać następnego dnia po przygotowaniu. 

środa, 13 grudnia 2017

keks budyniowy


Kocham keksy. To jedno z moich ulubionych "suchych" ciast. Koniecznie z dużą ilością bakalii i lekką nutką alkoholu, tym razem likieru pomarańczowego ( a przeważnie rumu). Keks z tego przepisu na strukturę podobną do babki piaskowej. Dlatego przy pieczeniu trzeba pilnować, żeby go nie przeciągnąć, bo może wyjść zbyt suchy. Na Święta to pozycja obowiązkowa. 

*keksówka 30 cm
Składniki:

  • 4 jajka
  • 1 szklanka cukru
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1/3 mąki ziemniaczanej
  • 2 opakowania budyniu waniliowego
  • 250 g masła
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 350 g bakalii (figi, rodzynki, suszona żurawina, orzechy, kandyzowane ananasy, kandyzowana skórka pomarańczowa)
  • skórka otarta z pomarańczy
  • 1/3 szklanki likieru pomarańczowego
na lukier:
  • 3 kopiate łyżki cukru pudru
  • 2 łyżki likieru pomarańczowego (lub rumu)
  • łyżka kandyzowanej skórki pomarańczowej
Masło rozpuścić i wystudzić.  Z mąki odłożyć łyżkę i wymieszać z bakaliami. Resztę mąki pomieszać z mąką ziemniaczaną, budyniem i proszkiem do pieczenia. Przesiać. Jajka wbić do miski i ubijając dosypywać cukier, ubijać aż masa będzie gęsta i puszysta. Wsypać mąki, wlać masło i dodać startą skórkę z cytryny. Krótko zmiksować. Dodać bakalie i wymieszać łyżką. Ciasto przełożyć do blaszki wyścielonej papierem i piec w 180*C około 40 minut (do suchego patyczka). Wystudzone ciasto polać po wierzchu likierem, powoli, żeby wsiąkł do środka. 

Cukier puder wymieszać z likierem i polać ciasto. Wierzch posypać skórką kandyzowaną.

środa, 6 grudnia 2017

kostka kawosza


Wybaczcie mi zdjęcie ale to ciasto było tak dobre, że musiałam Wam je pokazać. Kawa + wiśnie to jedno z lepszych połączeń, a jak doszedł do tego jeszcze krem z ricotty to już w ogóle był obłęd. Jeśli lubicie ciężkie, wilgotne ciasta to musicie koniecznie je zrobić.

*foremka 23*28 cm
Składniki:
na ciasto kawowe:
  • 3 jajka
  • 250 g cukru
  • 1/2 szklanki oleju
  • 1 szklanka mleka
  • 30 g kakao
  • 300 g mąki
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1.5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • szklanka świeżo zaparzonej wrzącej kawy
na krem:
  • 300 ml śmietanki kremówki
  • 300 g serka ricotta
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 2 łyżeczki żelatyny
dodatkowo:
  • 14 podłużnych biszkoptów
  • 1/2 szklanki likieru kawowego
  • słoiczek dżemu wiśniowego
Do miski przesiać mąkę z sodą, proszkiem i kakao. Wbić jajka, wlać olej i mleko, wsypać cukier. Zmiksować. Miksując wlewać wrzącą kawę (bez fusów). Ciasto (będzie dość rzadkie) przelać do foremki wyścielonej papierem i piec w 180*C około 40 minut (nie przesuszyć). Wystudzić. Ciasto urośnie z "górką" więc należy ją ściąć i pokruszyć a resztę ciasta przekroić na dwa blaty. 
Dolny blat ciasta posmarować połową dżemu.

Żelatynę rozpuścić w kilku łyżkach wrzątku. Śmietankę kremówkę ubić na sztywno z cukrem pudrem. . Wmiksować ricottę a następnie przestudzoną żelatynę.  Podzielić krem na 3 części. Jedną wyłożyć na warstwę dżemu. Biszkopty moczyć w likierze i układać na kremie, posmarować druga częścią masy i przykryć blatem ciasta. Wierzch posmarować resztą dżemu, wyłożyć pozostały krem i posypać pokruszonym ciastem. Wstawić do lodówki. 

wtorek, 28 listopada 2017

karpatka katarzynka


Karpatka nie musi być nudna. Wystarczy troszkę pokombinować a można z prostego przepisu stworzyć całkiem fajne ciasto. To zrobiłam w piernikowym klimacie i wzbogaciłam korzennym dżemem z pomarańczy. Rozeszło się w mig. 

*foremka 25*34 cm
Składniki:
na ciasto:


  • 4 jajka
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1 szklanka wody
  • 100 g masła

na krem:

  • 4 żółtka
  • 1 litr mleka
  • 2 opakowania budyniu waniliowego 
  • 2 łyżki mąki kukurydzianej
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 5 łyżek cukru
  • 300 g masła
  • 8 pierniczków Katarzynka w czekoladzie
dodatkowo:
  • mały słoiczek dżemu pomarańczowego (używam Stovit)
  • 2-3 łyżki kajmaku 

Przygotować ciasto: wodę z masłem zagotować, wsypać mąkę i mieszać kilka minut na małym ogniu, żeby ciasto się dobrze zaparzyło i nie miało grudek. Wystudzić. Do zimnej masy wmiksować stopniowo jajka po jednym. Podzielić ciasto na połowę i rozsmarować na dwóch kawałkach papieru do pieczenia o wielkości blaszki. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200*C i piec około 15 minut, następnie zmniejszyć temperaturę do 160*C i piec jeszcze kwadrans. Wystudzić. 

Przygotować krem: żółtka wymieszać z mąkami, budyniem, cukrem i odrobiną mleka. Resztę mleka 
zagotować i wlać rozrobione budynie. Ugotować na gęsto i wystudzić. Miękkie masło utrzeć z zimnym budyniem. Ciastka posiekać i delikatnie wmieszać do kremu. 

Blaty ciasta przełożyć kremem. Wierzch posmarować dżemem. Kajmak podgrzać i "popisać" nim górę ciasta. 

piątek, 24 listopada 2017

ciasteczka cynamonowe ze stempelkami


Kruche ciasteczka cynamonowe- kto ich nie lubi? u nas cynamon schodzi workami a kruche ciasteczka pieczemy raz za razem. Z reguły robimy te na samych żółtkach, bo są obłędnie kruche ale w tym przypadku należy użyć całego jajka. Białko spowoduje, że będą ciut twardsze po upieczeniu a wzorek się utrzyma. 

Składniki:

  • 300 g mąki
  • 200 g zimnego masła
  • 100 g cukru pudru 
  • 1 jajko
  • 1 żółtko
  • łyżeczka cynamonu
Mąkę przesiać na stolnicę. Dodać pozostałe składniki i szybko dużym nożem posiekać a następnie zagnieść. Owinąć folią i wstawić do lodówki na godzinę. Schłodzone ciasto rozwałkować i wycinać kółeczka (jeśli nie mamy foremki to literatką). Stempelki oprószyć mąką, żeby ciasto się nie kleiło i odbijać na kółkach z ciasta. Przenieść je na blaszkę wyścieloną papierem i piec w 200*C około 7 minut. 

wtorek, 21 listopada 2017

pączusie jogurtowe


Goście za progiem a my nie mamy nic do kawy? Wystarczy 10 minut i składniki, które zawsze mamy żeby wyczarować pyszne pączusie. Smakowały mi bardziej niż niejedne tradycyjne pączki, choć ich nie nadziałam (a w sumie można by). Małe, na dwa gryzy, z dobrze wyczuwalnym smakiem jogurtu. Najlepiej nam smakowały jeszcze ciepłe ale w sumie to całość zniknęła w jedno popołudnie. 

Składniki na około 30 sztuk:

  • 400 g mąki
  • 4 jajka
  • 4 łyżki cukru
  • 360 g gęstego jogurtu greckiego
  • 2 łyżki likieru pomarańczowego (lub innego alkoholu)
  • skórka z pomarańczy
  • duża łyżeczka proszku do pieczenia
  • cukier puder do posypania
Do miski wbić jajka, wsypać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia. Dodać jogurt, likier i cukier. Krótko zmiksować na gładkie ciasto. W rondlu rozgrzać olej. Za pomocą łyżki wrzucać ciasto i smażyć na średnim ogniu powoli, żeby nie były surowe w środku. Usmażone pączusie wyjmować na ręcznik papierowy  i posypać cukrem pudrem. 



niedziela, 19 listopada 2017

placuszki z serka wiejskiego



Córka zażyczyła sobie na podwieczorek "coś dobrego" a wiem, że uwielbia wszelkiego rodzaju placuszki to takie postanowiłam jej zrobić. Nie miałam konkretnego pomysłu więc zrobiłam szybki przegląd lodówki z tego co znalazłam ukręciłam ciasto. Placuszki bardzo jej smakowały, zresztą nie tylko jej. A ja przy okazji pozbyłam się białek, które zalegały mi w lodówce. 

Składniki na około 8 placuszków:

  • 3 białka
  • 3 duże łyżki mąki
  • łyżka cukru
  • 100 g serka wiejskiego
  • banan
  • olej do smażenia
  • cukier puder do posypania
  • konfitura
  • szczypta soli
  • 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
Białka ubić na sztywno, następnie ubijając dodać cukier. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i przesiać do piane, krótko zmiksować aż nie będzie grudek. Banana pokroić w plasterki i razem z serkiem wmieszać do ciasta. Na patelni lub naleśnikarce rozgrzać trochę oleju i łyżką nakładać ciasto. Smażyć powoli z obu stron na złoto. Podawać posypane cukrem, z dodatkiem konfitury. 

sobota, 18 listopada 2017

schab zapiekany w kapuście kiszonej


To danie stało się ostatnio naszym ulubionym obiadem. Oprócz schabu wypróbowaliśmy też wersję z szynką (była trochę bardziej soczysta). Żeby mieć obiad za jednym zamachem i nie gotować już ziemniaków to piekę je razem z mięsem w piekarniku, tylko na osobnej blaszce. Na niedzielny obiad, a nawet świąteczny to danie idealne. 

Składniki:

  • 5 plastrów schabu (lub innego mięsa wieprzowego)
  • 400 g kapusty kiszonej
  • marchewka
  • 2 cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • szklanka rosołu (ewentualnie wody)
  • sól
  • pieprz
  • olej 
Schab natrzeć solą, pieprzem i czosnkiem. Na patelni rozgrzać olej, szybko obsmażyć mięso z dwóch stron i zdjąć z patelni. Na pozostały po mięsie tłuszcz wrzucić posiekaną cebulę i startą na grubych oczkach marchewkę. Po chwili dodać kapustę, przyprawić pieprzem. Podlać szklanką rosołu (lub wody) i dusić około 10 minut. Naczynie do zapiekania wysmarować olejem, wyłożyć połowę kapusty (razem z sosem), na nią ułożyć schab i resztę kapusty. Przykryć pokrywką (lub folią aluminiową) i wstawić do piekarnika na około 45 minut. Podawać z ziemniakami. 

czwartek, 16 listopada 2017

piernik z dżemem i kruszonką



Wilgotny od dżemu piernik z chrupiącą kruszonką. Ciasto może nie typowo świąteczne ale do jesiennej kawki doskonałe.

*foremka 25*34 cm
Składniki:
  • 10 łyżek mąki
  • 10 łyżek cukru
  • 10 łyżek mleka
  • 400 g dżemu porzeczkowego
  • 125 g masła
  • 5 łyżek miodu
  • łyżka kakao
  • 3 jajka
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • opakowanie przyprawy do piernika
dodatkowo:
  • 3 łyżki mąki
  • 2 łyżki cukru
  • 3-4 łyżki oleju
  • łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
 Masło rozpuścić i wystudzić. Mąkę wymieszać z kakao i przyprawą, przesiać. W mleku rozpuścić sodę. Białka ubić na pianę. Żółtka utrzeć z cukrem.  Do utartej masy dodać miód, następnie mąkę, i masło oraz 200 g dżemu Krótko zmiksować. Na końcu delikatnie łyżką wmieszać pianę z białek. 
Ciasto przełożyć do foremki wyścielonej papierem do pieczenia. Resztę dżemu wymieszać z mąką ziemniaczaną. Olej, mąkę, cynamon i cukier wymieszać tak, żeby powstała kruszonka (jeśli trzeba to dodać oleju). Ciasto wstawić do piekarnika nagrzanego do 180*C na około 15 minut aż się zapiecze z wierzchu. Wtedy wyjąć, posmarować dżemem i posypać kruszonką. Wstawić ponownie do piekarnika i piec jeszcze około 20 minut.

zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Fb Pop-up