Ciągle gdzieś tam krąży mit, że sernik to już "wyższa szkoła jazdy" i ogólnie ciasto trudne do zrobienia. Ja powiedziałabym odwrotnie. Jeśli potrzebuje prostego ciasta, bez masy i chcę mieć pewność, że się uda to zawsze decyduję się na sernik. Często też, żeby skrócić sobie pracę sernik osadzam na biszkoptach lub herbatnikach zamiast klasycznego spodu z ciasta. Tym razem też tak zrobiłam- sernik z pomarańczową nutą wstawiłam pomiędzy dwie warstwy kakaowych ciastek, a dodatkowo jeszcze dodałam warstwę domowych powideł śliwkowych. Całość wykończyłam idealną błyszczącą polewą.
Paluszki lizać!
P.S. ciasto to piekłam w bardzo dużej blaszce (26*45 cm) dlatego proporcje składników są duże. Na standardową blaszkę wystarczy zrobić z połowy porcji.
* foremka 26*45 cm
Składniki:
- 2 kg sera na sernik ( z wiaderka, użyłam waniliowego)
- 10 jajek
- 1,5 szklanki cukru
- 1 szklanka oleju
- 4 łyżki kaszy manny
- 3 opakowania budyniu waniliowego
- pomarańcza
dodatkowo:
- 2 duże opakowania herbatników kakaowych
- 450 g gęstych powideł śliwkowych
- połówki orzechów włoskich
na polewę:
- 125 g masła
- 1/2 szklanki cukru pudru
- 2 łyżki kakao
- 2-3 łyżki wrzątku
Blaszkę do pieczenia wyłożyć papierem. Na dnie rozłożyć warstwę herbatników. Żółtka utrzeć z cukrem na biało. Nadal ucierając dodawać po trochę sera, kaszę mannę, budynie. Dodać także skórkę otartą z pomarańczy i sok z połowy owocu. Wlać olej i połączyć. Na końcu delikatnie wmieszać pianę ubitą z białek. Masę serową wyłożyć na herbatniki. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170*C i piec około godziny.
Po upieczeniu sernik studzić w uchylonym piekarniku. Wystudzony sernik posmarować powidłami i przykryć warstwą herbatników. W rondelku rozpuścić masło, dodać resztę składników i mieszając gotować na małym ogniu aż polewa będzie gęsta i jednolita. Polać ciasto i udekorować kawałkami orzechów.






















