środa, 23 kwietnia 2014

Pocałunek Murzynka



To ciasto tradycyjnie robi się w mojej rodzinie na święta. Pamiętam jak babcia piekła je jak byłam małą dziewczynka, później piekła je mama, teraz ja. I tak już zostało. Przepis pochodzi z Poradnika Domowego, jeszcze z lat 90-tych.
 Ciasto jest pracochłonne i czasochłonne ale warte zachodu. W smaku jest idealne. Krem ma oryginalny, niepowtarzalny smak. Nie wiem dlaczego jest tak mało znane. Polecam wszystkim, którzy go nie robili.

wersja z zeszłego roku:


Podaję przepis na JEDNĄ WARSTWĘ CIASTA. Należy upiec trzy warstwy, każdą z innym dodatkiem według przepisu. 

 Ciasto:
- 1 szklanka mąki
- 1 szklanka cukru
- 1 szklanka kwaśnej śmietany
- 1 jajko
- 1 łyżeczka sody
- 1 łyżka octu  

+ dodatkowo:
 na I warstwę 2 łyżki kakao, na II warstwę 2 łyżki maku, na III warstwę bakalie (skórka pomarańczowa, rodzynki, orzechy)

Jajko utrzeć z cukrem , dodawać śmietanę , mąkę wymieszaną z sodą i ocet. Każdą warstwę przygotować tak samo, dodając dodatek. Upiec najlepiej na zsuwanej blaszce. (ciasto na pewno się z niej nie zleje, a łatwiej będzie zsunąć ciasto)

Krem:
- 2 jajka
- 3/4 szklanka cukru
- 200 g margaryny (z masłem może się nie udać, masa będzie za rzadka)
- 1 i 1/2 łyżki mąki
- 1/2 szklanki mleka
- aromat waniliowy lub śmietankowy

Jajka ubić z cukrem na puszystą , kremową masę. Wsypać mąkę i dokładnie wymieszać, cienką strużką wlewać ciepłe mleko ( nie gorące). Ostudzić.
Miękkie masło utrzeć , dodawać stopniowo wystudzoną masę oraz aromat. Gotowym kremem przełożyć placki w kolejności kakaowy-makowy-bakaliowy. Wierzch ciasta można oblać polewą.

* Oryginalny przepis jest tak skonstruowany, że z całości (1 szklanki mąki) robimy 3 placki. Fizycznie nie możliwe, choć w internecie widziałam, ze ktoś  tak go piekł i podobno mu wyszło. Pewnie użył bardzo małej blaszki. Otóż w przepisie jest błąd. Z podanych składników robimy jedną warstwę, czyli musimy potroić ilość składników. Wtedy wychodzi nam porcja na dużą zsuwaną blaszkę. Podaję przepis zmodyfikowany.

16 komentarzy:

  1. bardzo ciekawe, widziałam kiedyś ciasto o takiej nazwie w cukierni, podoba mi się Twoja wersja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten przepis jest na cale ciasto. Bzdura jest ze trzeba potroic. Bardzo cienka warstwe mocno rozciaga sie lyzka tak ze miejscami nawet lekka przeswituje. W trakcie pieczenia ciasto lekko rosnie i powstaja poltoracentymetrowej grubosci placki i tak ma byc. Jedna wazna sprawa:ocet dodajemy po 1 lyzeczce na placek czyli dzielimy ciasto surowe na 3 porcje,dodajemy do kazdej czesci odpowiednie dodatki a ocet przed wlaniem do bleszki!!! To bardzo wazne bo wtedy ciasto surowe pod wplywem reakcji sody z octem w trakcie mieszania lyzka puchnie i jest go 2 razy wiecej. Tak robie i zawsze dobrze wychodzi. Co do kremu-po wlaniu cieplego mleka ciagle mieszajac zagotowac bo inaczej czuc mąkę. Powodzenia.

      Usuń
  2. Zjadłabym kawałek...oj dawno nie robiłam takiego ciasta, a kiedyś robiłam je dość często..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bożenko zapraszam, jest jeszcze kawałek:)

      Usuń
  3. Bardzo ciekawa masa muszę przyznać że jeszcze się z taką nie spotkałam czy ta mąka jest nie wyczuwalna? zaparz się w tym mleku?jaka wychodzi konsystencja tej mienszanki jajek mąki i mleka? Koniecznie muszę wypróbować to ciasto

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jest wyczuwalna. Krem jest tak oryginalny w smaku, że ciężko opisać. Polecam spróbować.

      Usuń
  4. Robiłam już kiedyś to ciasto. I właśnie miałam ten problem,czy z podanych proporcji robić jedną warstwę czy trzy. Ale zrobiłam podobnie jak Ty i wyszło przepyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. przepis na mase jest źle podany, z tych składników powinno się zagotować budyń bo inaczej nic nie wyjdzie tylko rzadka papka i dopiero dodać masło i ytrzeć mase

    OdpowiedzUsuń
  6. nieprawda. Przepis jest napisany tak jak ma być, robiłam go wiele razy i nigdy nie wyszła rzadka papka, masło po ponownym zastygnięciu zwiąże masę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Robiłam wczoraj to ciasto. Ciasta wyszły super, ja jeszcze od siebie dodałam do tych dwóch bez kakao kisiel truskawkowy do jednego i cytrynowy do drugiego do smaku. Niestety masa mi się nie udała dopiero jak dodałam jeszcze łyżkę mąki ziemniaczanej i zagotowałam wszystko zrobił się gęsty budyń i dopiero dodałam reszte składników, bo inaczej było to wodniste bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  8. Podekscytowany nazwą, w sobotę zrobiłam to ciasto. Samo ciasto rewelacja (wilgotne i takie puszyste) - następnym razem spróbuję upiec bez jajek bo siostra weganka. Ale jeżeli chodzi o krem, to ja chyba nie potrafię go zrobić, żeby uzyskać jako taką konsystencję to musiałam zagotować bo był bardzo wodnisty.
    Ciasto jest pyszne! A Ty Klementynko jesteś dla mnie inspiracją ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za miłe słowa:) jestes już kolejną osobą, której krem się nie udał i zastanawiam się dlaczego, bo zarówno mi jak i mamie zawsze się udaje. I dochodzę do wniosku, że chyba dlatego, że my robimy go na margarynie. Więc chyba muszę zmienić przepis.

      Usuń
  9. a jaka temperatura i jak długo pieczony?? ;d używasz termoobiegu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. używam termoobiegu, to ciasto piekę w 170*C przez około 20 minut

      Usuń
  10. Witam. Już nie raz korzystałam z Twoich przepisów i jestem bardzo zadowolona. Mam tylko pytanie:jaki polecasz rozmiar blaszki. Pozdrawiam i oczekuję na kolejne pyszne przepisy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Standardową dużą 25*34 cm, moze bycvnawet troche wieksza

      Usuń

zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Fb Pop-up