Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na Tłusty Czwartek (21). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na Tłusty Czwartek (21). Pokaż wszystkie posty

oponki serowe na drożdżach


Oponki zwane u nas są po prostu "pączkami z dziurką". Nie robimy ich zbyt często, choć lubimy a do tej pory używałam tego (klik) przepisu, bez użycia drożdży. Postanowiłam jednak spróbować jakie w smaku wyjdzie ciasto serowe z dodatkiem drożdży i miło się zaskoczyłam, bo nie tylko ładnie wyrosły ale też były bardzo pulchne, o lekkim posmaku twarogu. Takie ciastka wystarczy polukrować lub posypać cukrem pudrem ale mi zostało trochę konfitury malinowej więc część nadziałam. Rozeszły się w momencie, to chyba najlepsza rekomendacja.

Składniki na 25 sztuk:
na ciasto:

  • 500 g mąki
  • 3 żółtka
  • 40 g drożdży świeżych
  • 2 łyżki cukru
  • 100 g stopionego masła
  • 250 mleka
  • 250 twarogu półtłustego
  • szczypta soli
  • kieliszek spirytusu lub wódki
dodatkowo:
  • białko
  • ok. 3/4 szklanki cukru pudru 
  • kieliszek likieru waniliowego
  • posypka cukrowa
  • opcjonalnie konfitura
  • tłuszcz do smażenia (ok. 1,5 l)
Mleko podgrzać, wkruszyć drożdże, wsypać po dwie łyżki cukru i mąki. Wymieszać i odstawić na kwadrans. Mąkę przesiać do miski, posolić,  wrzucić żółtka, wlać rozczyn drożdżowy i alkohol. Zacząć wyrabiać ciasto, po chwili wyrabiania wlewać ostudzone masło. Na końcu dodać twaróg i wyrabiać aż ciasto nie będzie się kleić. Odstawić na godzinę. Po tym czasie  rozwałkować na grubość około centymetra i wycinać koła dużą szklanką, w każdym robiąc otwór kieliszkiem. Przykryć ściereczką i odczekać jeszcze kwadrans. 
W rondlu o grubym dnie rozgrzać tłuszcz. Wrzucać oponki i smażyć z dwóch stron na złoto. Wyjmować i odsączać na ręczniku papierowym. W tym momencie można je nadziać.
Białko utrzeć z cukrem pudrem (jeśli rej) i likierem. Posmarować pączki. Posypać posypką cukrową. 

róże karnawałowe


Róże karnawałowe to ciastka robione z tego samego ciasta co faworki. Fantazyjnie wyglądające płaty ciasta zwieńczone są konfiturą. Nie tylko świetnie smakują ale są też ozdobą stołu. Jeśli jeszcze nie macie pomysłu co zrobić na Tłusty Czwartek, skorzystajcie z tego przepisu. Satysfakcja gwarantowana:)

Składniki:

  • 300 g mąki
  • 3 żółtka
  • 5 łyżek śmietany 18%
  • kieliszek spirytusu
  • łyżka cukru
  • szczypta soli
  • tłuszcz do smażenia
  • cukier puder
  • konfitura

Mąkę, żółtka, śmietanę, cukier i alkohol wymieszać, zagnieść ciasto. Ułożyć je na blacie podsypanym mąką i uderzać w nie wałkiem, co jakiś czas składając ciasto na połowę. Ciasto należy zbijać około 10 minut, żeby dobrze się napowietrzyło. Rozwałkować, wycinać kółka w czterech rozmiarach (największe od szklanki drinkówki, najmniejsze od kieliszka), każde kółko nacinać kilka razy z brzegu. Sklejać róże zaczynając od największego koła, kończąc na najmniejszym. Palcem docisnąć środek, żeby się skleiły. Wrzucać na rozgrzany tłuszcz najmniejszą częścią do dołu, smażyć na złoto. Ostudzone posypać cukrem pudrem, środek udekorować konfiturą. 

małe pączusie z malinowym nadzieniem


Jakoś już tak się utarło, że pączki smażę nie w Tłusty Czwartek a w Dzień Babci. Osobiście wolę i jeść i smażyć te mniejsze, dlatego wycinam je literatką. W tym roku nadziałam je gęstą konfiturą malinową ale równie pyszne będą te z różą. Dzięki temu, że ciasto nie zawiera białek pączusie dłużej pozostają świeże, choć tak naprawdę przez to, że są dosłownie na "dwa kęsy" to znikają tak szybko, że nie zdążą sczerstwieć. 

Składniki (na około 100 małych pączusiów)

  • 1 kg mąki
  • 8 żółtek
  • 50 g drożdży
  • 150 g masła
  • 6 łyżek cukru
  • 500 ml ciepłego mleka
  • kieliszek spirytusu lub wódki
  • olej do smażenia
  • konfitura malinowa do nadziewania
  • cukier puder do posypania
Masło rozpuścić i wystudzić. Mąkę przesiać do miski. Drożdże rozmieszać z łyżką mąki, łyżką cukru i połową mleka. Odstawić aż "ruszą". Żółtka utrzeć z pozostałym cukrem.  Do mąki wlać rozczyn drożdżowy, pozostałe mleko, żółtka i wyrabiać. Po chwili wyrabiania wlać masło i alkohol. Wyrabiać długo, aż ciasto będzie odklejało się od miski. Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na 1-1,5 godziny. Po tym czasie wyrośnięte ciasto wyłożyć na podsypany mąką blat i literatką wycinać kółka. Przykryć ściereczką i odczekać jeszcze pół godziny. 

W rondlu o grubym dnie (jeśli nie mamy to może być gruba patelnia lub wok) rozgrzać olej do temperatury 175*C. Wrzucać pączki i smażyć z obu stron na złoto.  Wyjmować z tłuszczu na ręcznik papierowy. 

Szprycą z wąską końcówką nadziewać pączki konfiturą. Po wystudzeniu posypać cukrem pudrem. 

pączusie jogurtowe


Goście za progiem a my nie mamy nic do kawy? Wystarczy 10 minut i składniki, które zawsze mamy żeby wyczarować pyszne pączusie. Smakowały mi bardziej niż niejedne tradycyjne pączki, choć ich nie nadziałam (a w sumie można by). Małe, na dwa gryzy, z dobrze wyczuwalnym smakiem jogurtu. Najlepiej nam smakowały jeszcze ciepłe ale w sumie to całość zniknęła w jedno popołudnie. 

Składniki na około 30 sztuk:

  • 400 g mąki
  • 4 jajka
  • 4 łyżki cukru
  • 360 g gęstego jogurtu greckiego
  • 2 łyżki likieru pomarańczowego (lub innego alkoholu)
  • skórka z pomarańczy
  • duża łyżeczka proszku do pieczenia
  • cukier puder do posypania
Do miski wbić jajka, wsypać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia. Dodać jogurt, likier i cukier. Krótko zmiksować na gładkie ciasto. W rondlu rozgrzać olej. Za pomocą łyżki wrzucać ciasto i smażyć na średnim ogniu powoli, żeby nie były surowe w środku. Usmażone pączusie wyjmować na ręcznik papierowy  i posypać cukrem pudrem. 



tanie pączki (bez jajek i masła) i czajnik MPM



Teoretycznie idealne pączki powinny być zrobione na kopie żółtek, maśle i mleku. Ale co zrobić, jeśli mamy ochotę na pączki a akurat nie mamy jajek? Albo kiedy goście lub domownicy masą uczulenie na któryś z tych składników? Nie trzeba rezygnować z domowych pączków ale użyć tego przepisu. Jest tani i łatwy w wykonaniu. Co prawda pączki wychodzą w smaku inne niż sklepowe, bardziej miękkie i lżejsze ale też smaczne. 

Składniki (20 sztuk trochę mniejszych niż sklepowe)
  • 500 g mąki
  • 300 ml wody 
  • 80 g drożdży
  • 4 łyżki cukru
  • 30 ml oleju
  • 2 łyżki spirytusu
dodatkowo:
  • 1/2 słoiczka masła orzechowego
  • 1,5 tabliczki czekolady deserowej
  • 5 łyżek mleka
  • wiórki czekoladowe
  • 2 litry oleju do smażenia
Mąkę przesiać do miski. Wkruszyć drożdże, zasypać cukrem i zalać wodą podgrzaną do 40*C. Rozmieszać i odstawić na 10 minut. Następnie wlać spirytus i wyrabiać, po chwili dolewając olej. Wyrabiać do momentu aż ciasto nie będzie się kleić.






 Miskę z ciastem przykryć ściereczką  i odstawić na godzinę w ciepłe miejsce. Po godzinie ciasto przemieszać, żeby wypuścić z niego powietrze i odstawić jeszcze na pół godziny. Z wyrośniętego ciasta uformować kulki i ułożyć na blacie oprószonym mąką. Przykryć ściereczką i odstawić. 




W tym czasie rozgrzać olej do temperatury 175*C. Smażyć pączki aż będą złote z obu stron.Wyjmować na ręcznik papierowy. Masło orzechowe przełożyć do szprycy i nadziewać pączki. Czekoladę połamać, zalać mlekiem i rozpuścić nad parą. Posmarować wierzch pączków i posypać wiórkami. 

*inspiracja- blog Anety 

Przy przygotowaniu tych pączków posłużyłam się moim nowym czajnikiem MPM. Świetnie sprawdza się w kuchni, zwłaszcza jako pomocnik przy zarabianiu drożdżowego. 
Czajnik ma regulację temperatury, więc nastawiamy i grzeje tylko na tyle, ile potrzebujemy. Ma też funkcję podtrzymywania temperatury, która bardzo mi się przydaje. Na ciekłokrystalicznym ekranie podczas gotowania wody widzimy jaką temperaturę już osiągnęła i w każdej chwili możemy go zastopować. 
A nie kulinarnie polecam go jako mama maluszka- jest dużym ułatwieniem przy przygotowywaniu butelki. w końcu nie muszę sprawdzać temperatury i kombinować z mieszaniem ciepłej i zimnej wody. 
Wygląda dość elegancko, jest lekki, nie toporny, dostępny w kilku opcjach kolorystycznych . Pokrywka otwiera się przyciskiem więc do jego obsługi wystarczy jedna ręka. 

Więcej o produkcie przeczytacie tutaj: KLIK




pączki na śmietance kremówce


Tradycji stało się za dość i upiekłam pączki pierwszy raz w tym karnawale. Długo szukałam jakiegoś nowego ciekawego przepisu i na jednej z grup kulinarnych znalazłam ten przepis Macieja Kuronia. Zaintrygował mnie dodatek śmietanki kremówki i jeszcze tego samego dnia musiałam go wypróbować. Ze wszystkich dotychczas wypróbowanych te wyszły mi najlepiej, ładnie się usmażyły na złoto i nawet wyszła im oponka. A nadziałam je moim ostatnio ulubionym powidłem- śliwką prażoną z czekoladą od firmy Stovit. Na wierzch klasycznie lukier i kandyzowana skórka, bo tak lubimy najbardziej. Przy domowych pączkach kalorie się nie liczą!

Składniki na 30 sztuk:
na ciasto:

  • 4 szklanki mąki pszennej tortowej
  • 75 g drożdży 
  • 2 łyżki cukru
  • 7 żółtek
  • 150 g masła
  • 125 ml letniego mleka
  • kieliszek spirytusu
  • szklanka śmietanki kremówki płynnej
dodatkowo:
  • 2 słoiczki śliwki prażonej z czekoladą o smaku orzechowym Stovit
  • szklanka cukru pudru
  • kilka łyżek wrzątku 
  • 150 g skórki kandyzowanej z pomarańczy
  • 2 litry oleju do smażenia (może być pół na pół ze smalcem)
Masło rozpuścić w rondelku i wystudzić. Śmietankę podgrzewać prawie do wrzenia ale nie zagotować, wystudzić. Mąkę przesiać do miski, wkruszyć drożdże, wsypać łyżkę cukru i zalać ciepłym mlekiem. Odstawić na 10 minut aż drożdże ruszą.

 W tym czasie żółtka utrzeć z drugą łyżką cukru na puszystą białą masę. Do miski z rozczynem drożdżowym dodać masę z żółtek, śmietankę i spirytus. Zacząć wyrabiać (najlepiej robotem z hakiem) i po chwili dolewać masło. Wyrabiać ciasto aż będzie gładkie i będzie odklejać się od ścianek miski. Przykryć ściereczką i odstawić na godzinę w ciepłe miejsce. Po godzinie wyrośnięte ciasto wymieszać, żeby wypuścić powietrze (ma opaść), ponownie przykryć i zostawić jeszcze na 30-45 minut do ponownego wyrośnięcia. 

Wyrośnięte ciasto rozwałkować na oprószonym mąką blacie na grubość około 2,5 cm i szklanką wycinać koła. Przykryć je ściereczką i odczekać jeszcze pół godziny. 

W dużym szerokim rondlu o grubym dnie (ja użyłam woka) rozgrzać tłuszcz do temperatury 175*C. Najpierw wrzucić kawałek ciasta żeby sprawdzić czy olej jest dość gorący- jeśli będzie się od razu smażyć i pienić to można wrzucać pączki. Smażyć po około 5 minut z każdej strony, obracając patyczkiem do szasżłyków. Wyjmować na talerz wyścielony ręcznikiem papierowym, który wchłonie nadmiar tłuszczu.

 Powidła przełożyć do szprycy z końcówką do nadziewania i nafaszerować pączki. Cukier puder wymieszać z wrzątkiem i posmarować jeszcze ciepłe pączki. Wierzch posypać skórką kandyzowaną. 

Uwaga: pączki można upiec też z nadzieniem. Wtedy ciasto należy rozwałkować cieniej, na połowie kółek ułożyć powidła i przykryć drugą połową ciasta. Trzeba je porządnie skleić, żeby nie rozeszły się podczas smażenia. Pączki nadziewane smażą się dłużej, trzeba idealnie to wyczuć, żeby nie  były w środku surowe. 





chruścik lany


Od kilku dni chodzą za mną faworki ale nie mam tyle czasu, żeby się za nie zabrać. Dzisiaj przypomniałam sobie o tym przepisie na szybszą wersję smażonych ciasteczek. Można nawet powiedzieć, że są ekspresowe bo robi się je tak samo jak lane kluski na rosole, z tym, że ciasto wlewamy na rozpalony tłuszcz. Zajmuje to kwadrans i możemy się cieszyć chrupiącymi chruścikami. Znikają zanim zdążą ostygnąć-moja córeczka jak się dorwała to zjadła pół talerza. 

Składniki: ( z podanej porcji wychodzą dwa talerze chruścików)

  • 3 jajka
  • 200 g mąki
  • łyżka cukru
  • 150 ml mleka
dodatkowo:
  • cukier puder
  • łyżeczka cynamonu
  • litr oleju
  • kostka smalcu
Smalec i olej umieścić w rondlu o grubym dnie i rozgrzać.
Białka oddzielić od żółtek i ubić na pianę. Żółtka utrzeć na jasno z cukrem. Nadal ucierając dodawać mąkę na zmianę z mlekiem. Na końcu delikatnie wmieszać pianę z białek. Ciasto przełożyć do rękawa cukierniczego z okrągłą końcówką (albo odciąć róg tak, żeby dziurka nie była zbyt duża). 
Na rozgrzany tłuszcz wyciskać porcje ciasta (wyciskałam na kształt spiralki) i smażyć krótko aż się zezłocą. Łyżką cedzakową wyławiać chruściki i odsączać na papierze do pieczenia. Cukier puder wymieszać z cynamonem i posypać obficie jeszcze ciepłe ciasteczka. Najlepiej smakują jeszcze ciepłe. 


serowe oponki kwiatuszki


W karnawale przynajmniej raz trzeba usmażyć pączki lub oponki. Jako, że mój czas ostatnio jest ograniczony to nie porwałam się na pączki ale zrobiłam szybkie serowe oponki. Do popołudniowej herbatki były jak znalazł. Najlepiej smakują tego samego dnia więc nie ma co ich robić za dużo. Gdyby jednak zostało Wam trochę to nie zapomnijcie ich schować do szczelnego pojemnika, pozostawione na talerzu obeschną. 

Składniki na około 20 sztuk:

  • 250 g twarogu z kostki
  • 250 g mąki
  • 1/3 szklanki cukru
  • 2 żółtka
  • 3-4 łyżki kwaśnej gęstej śmietany
  • 1/2 łyżeczki sody
  • skórka otarta z pomarańczy
  • olej do smażenia
  • cukier puder wymieszany z cynamonem do posypania
Twaróg rozgnieść widelcem ze śmietaną i żółtkami. Dodać mąkę, cukier, sodę i skórkę pomarańczową. Zagnieść ciasto i rozwałkować na grubość około centymetra  na blacie grubo podsypanym mąką. Za pomocą szklanki lub dużej foremki do ciastek wycinać ciastka. W garnku o grubym dnie rozgrzać olej do temperatury 175*C. Wrzucać oponki i smażyć z obu stron na złoto. Wyjmować na ręcznik papierowy i od razu jeszcze gorące posypać obficie cukrem pudrem z cynamonem. 

pączki


Co prawda pączkowy szał już minął ale przecież jadamy je nie tylko w Tłusty Czwartek:)  Może komuś z Was przyda się jeszcze przepis. Ja smażę pączki kilka razy w roku, najczęściej nadziewam je marmoladą i oblewam lukrem. Nie wyobrażam ich sobie bez skórki pomarańczowej, która jest wręcz obowiązkowa. 

Składniki:
  • 500 g mąki
  • 3 żółtka
  • 1 jajko
  • 1 szklanka mleka
  • 50 g drożdży
  • 1/3 szklanki cukru
  • 60 g masła
  • kieliszek rumu (lub spirytusu)
  • marmolada
  • cukier puder
  • sok  cytryny
  • skórka pomarańczowa kandyzowana
  • tłuszcz do smażenia (olej, smalec albo pół na pół)
Drożdże rozkruszyć, zalać ciepłym mlekiem i zasypać odrobiną cukru. Kiedy ruszą dodać rozczyn do mąki. Wbić jajko, dodać żółtko, resztę cukru i zacząć wyrabiać. Wlać rum a na końcu rozpuszczone masło. Wyrabiać aż ciasto będzie gładkie i będzie odchodzić od ścianek miski. Przykryć je ściereczką i odstawić na godzinę w ciepłe miejsce. Wyrośnięte ciasto zagnieść kilka razy, odrywać po kawałku i formować niewielkie kulki. Układać je na stolnicy oprószonej mąką. Przykryć ściereczką i pozostawić do ponownego wyrośnięcia na około pół godziny. W garnku rozgrzać tłuszcz do temperatury 175*C. Wrzucać pączki i smażyć z obu stron. Wyjmować na ręcznik papierowy, który wpije niepotrzebny tłuszcz. Marmoladę przełożyć do szprycy i nadziewać pączki. Cukier puder wymieszać z sokiem z cytryny. Jeszcze ciepłe polukrować i posypać skórką kandyzowaną. 

rozetki- ciasteczka smażone w głębokim tłuszczu



Te chrupiące ciasteczka to smak mojego dzieciństwa. Smażone za pomocą specjalnych foremek rozetki, w czasach komuny były hitem i prawdziwym przysmakiem. Niestety nie udało mi się kupić takiej foremki, ale pożyczyłam starą od mamy. Jeśli nie macie takiej, popytajcie babcie, niejedna na pewno ma taką w piwnicy i z pewnością już o niej zapomniała. Warto odświeżyć zapomniane smaki i w kilka chwil usmażyć chrupiące ciasteczka.

Na początek jednak kilka bardzo ważnych technicznych rad, bez których ani rusz.

1. Ciasto musi mieć konsystencję trochę bardziej gęstą niż ciasto naleśnikowe. Jeśli będzie zbyt gęste, a co za tym idzie za ciężkie, zsunie się z rozetki jeszcze w misce i nie będzie się dało przenieść go na tłuszcz. Jeśli będzie za rzadkie, nie będzie się trzymało foremki.
2. Foremkę przed każdym zamoczeniem w cieście należy dobrze rozgrzać w tłuszczu i otrząsnąć, jeśli foremka będzie za mało rozgrzana to ciastka nie będą od niej odchodzić. 
3. Foremkę w cieście należy zanurzać najwyżej do 3/4 wysokości. Jeżeli zanurzymy całą, ciastka nie będzie dało się zdjąć.
4. Ciasto słodzimy minimalnie, aby cukier nie karmelizował się w trakcie smażenia a ciasto nie przywarło przez to do foremki.
5. Do zimnego tłuszczu warto dodać 2 łyżki spirytusu, aby ciastka nie wsiąkały tłuszczu.

Z podanej porcji wychodzi bardzo dużo rozetek.

Składniki:
  • 2 jajka
  • 1  szklanka + 1 łyżka mąki
  • 1 szklanka mleka 
  • 1 łyżka cukru
  • szczypta soli
  • cukier puder wymieszany z cynamonem do posypania
Wszystkie składniki zmiksować na gładko, odstawić ciasto na 20 minut. Przed pierwszym zamoczeniem w cieście foremkę włożyć do rozgrzanego tłuszczu, przytrzymać chwilę i osuszyć. Gorącą foremkę zanurzać w cieście i od razu przenosić do tłuszczu. Smażyć w głębokim, mocno rozgrzanym oleju lub smalcu. Ciepłe posypać cukrem pudrem. 

pączusie bananowe


Pączki bananowe rzuciły mi się w oczy na jednej z facebookowych grup kulinarnych. Bardzo smakowały nam pączusie serowe (klik) dlatego od razu postanowiłam spróbować tych bananowych. Ich niewątpliwą zaletą jest czas robienia- dosłownie dziesięć minut i gotowe tak więc idealne na wypadek niespodziewanych gości. W konsystencji są dość zwarte dlatego raczej nie nadają się do nadziewania ale mają tak wyraźnie bananowy smak, że całkowicie wystarczy.

Składniki na około 25 sztuk:
  • 2 banany
  • 2 małe jajka
  • 1 i 3/4 szklanki mąki
  • 1/4 szklanki mleka
  • 4 łyżki cukru pudru + do posypania
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody
  • szczypta soli
  • olej do smażenia
Banany zmiksować na pulpę. Mąkę, cukier puder, sodę, sól i proszek do pieczenia wymieszać i przesiać. Wszystkie składniki razem zmiksować na dość gęstą masę. W grubym rondlu rozgrzać olej. Ciasto nabierać na łyżkę (wcześniej najlepiej zamoczyć ją w oleju) i wrzucać porcje na rozgrzany olej. Smażyć na rumanio, zanim ostygną posypać cukrem pudrem. 

*źródło- Di gotuje

kolorowe pączki z dziurką


Moja córa dziś nad ranem oświadczyła, że chce robić pączki z dziurką. I tak ględziła, że nie miałam wyjścia.  Jej radość podczas ich  przygotowania wynagrodziła całą kuchnię zasypaną mąką i cukierkami i poklejoną lukrem, bo mała oczywiście wszystko chciała robić sama. Tak więc wycinała, lukrowała i dekorowała te pączki i jak na dwu i pół latkę całkiem nieźle jej to wyszło. Wkrótce tłusty czwartek, więc może ktoś z Was także skusi się na takie słodkie co nie co. 

Składniki na około 16 sztuk:
  • 2 i 1/4 szklanki mąki
  • 20 g świeżych drożdży
  • 1 szklanka mleka ciepłego
  • 3 żółtka
  • 1/3 szklanki cukru
  • 60 g masła
  • 1/2 łyżeczki soli
  • kieliszek spirytusu
  • litr oleju lub smalcu
do dekoracji:
  • białko
  • ok. szklanki cukru
  • kolorowe barwniki
  • kolorowe cukierki
Mąkę przesiać. Drożdże pokruszyć, wymieszać z łyżką mąki, cukru i odrobiną mleka. Odstawić na kwadrans. Wlać do mąki, dodać żółtka, cukier, resztę mleka, sól i spirytus. Wyrabiać dolewając powoli stopione i ostudzone masło. Ciasto wyrabiać kilka minut aż będzie elastyczne i gładkie. Przykryć bawełnianą ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na około 90 minut. 
Wyrośnięte ciasto rozwałkować na podsypanym mąką blacie na grubość około centymetra. Wycinać koła dużą szklanką lub kuflem. Na środku wycinać koła kieliszkiem. Olej rozgrzać do temperatury 175*C. Jeśli nie mamy termometru cukierniczego najlepiej sprawdzać kawałkiem ciasta czy jest już wystarczająco gorący - jeśli ciasto wpływa i się smaży to znaczy, że można już wrzucać pączki. Pączki smażyć najpierw pod przykryciem, następnie odwrócić i smażyć już bez pokrywki na złoty kolor. Wyjmować na ręcznik papierowy aby odsączyć z nadmiaru tłuszczu. 
Białko utrzeć z cukrem pudrem, podzielić na trzy części. Do każdej dodać barwnik. Lukrować pączki pędzelkiem i posypać cukierkami. Odstawić aby lukier zastygł. 



źródło przepisu- oponki drożdżowe Doroty z moimi zmianami

pączki serowe



 Takie pączusie to fajne rozwiązanie dla osób mających mało czasu, robi się je ekspresowo, szybciej niż muffinki. Ale uwaga- znikają również ekspresowo. W tłuszczu bardzo rosną, nakładałam ciasto łyżką i nie polecam robić większych bo w środku mogą być surowe. Dobrze czuć w nich pomarańczową skórkę i fajnie smakują z sera nie mielonego, wtedy dobrze czuć serowe grudki.

Składniki:  (wyszło mi około 20 sztuk)


  • 250 g twarogu półtłustego w kostce
  • 315 g mąki przesianej
  • 4 łyżki cukru
  • 3 jajka
  • 3 łyżki kwaśnej śmietany
  • 2 łyżki spirytusu
  • skórka otarta z cytryny
  • skórka otarta z pomarańczy
  • 1,5 łyżeczki sody
  • cukier puder do posypania
Wszystkie składniki razem zmiksować. Łyżkę natłuścić olejem i  nabierać porcje ciasta. Wrzucać na mocno rozgrzany smalec lub olej, smażyć około 4 minut na niezbyt dużym ogniu, żeby w środku były upieczone ale z góry nie spalone. Wyjmować na ręcznik papierowy i jeszcze ciepłe obtoczyć w cukrze. 



minipączki z advocatowym kremem patisserie



Domowe pączki od kilku lat tradycyjnie piekę w Dzień Babci. Najbardziej lubię te z marmoladą, ale takie jadam przez cały rok, w tym roku więc postawiłam na inną wersję. Zrobiłam je w wersji mini- dosłownie na dwa kęsy a wypełniłam kremem patisserie z advocatem. Nadzienie było niezwykle kremowe i delikatne, moim zdaniem najlepsze jakiego można użyć do pączków. 

Składniki:
na ciasto:
  • 500 g mąki
  • 3 żółtka
  • 1 jajko
  • 50 g cukru
  • 25 g świeżych drożdży lub 10 g suszonych
  • 250 ml mleka
  • 20 ml spirytusu
  • sok i skórka z połowy cytryny
  • szczypta soli
  • 50 g stopionego masła
na krem:
  • 6 żółtek
  • 40 g mąki pszennej
  • 450 ml mleka
  • ziarenka wanilii lub łyżeczka esencji waniliowej
  • 75 ml likieru jajecznego
dodatkowo:
  • sok  z cytryny
  • cukier puder
  • skórka kandyzowana pomarańczowa
  • 1 litr oleju lub smalcu
Pączki najlepiej zacząć od przygotowania kremu: Połowę mleka wymieszać z mąką, żółtkami i wanilią. Resztę zagotować, wlać masę żółtkową i mieszając gotować aż krem będzie gęsty i aksamitny. Zdjąć z ognia, wystudzić i zmiksować z likierem.  
Przygotować rozczyn drożdżowy: mleko podgrzać aby było letnie, dodać drożdże, łyżkę cukru i łyżkę mąki. Wymieszać i odstawić na kwadrans. Kiedy drożdże zaczną pracować wlać je do przesianej mąki, dodać resztę składników i wyrobić ciasto. Ciasto należy wyrabiać długo aby było porządnie napowietrzone. Będzie dość luźne ale takie ma być, nie należy dodawać mąki, bo pączki wyjdą twarde. Miskę z ciastem przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na 45 minut. Wyrośnięte ciasto przełożyć na obsypany mąką blat, delikatnie rozwałkować na grubość około centymetra i wycinać kółka (wycinałam większą literatką). Przykryć ponownie ściereczką i odczekać jeszcze pół godziny. W płaskim szerokim rondlu rozgrzać tłuszcz do temperatury 175*C. Wrzucać pączki i smażyć z obu stron na złoto, nie za szybko aby w środku nie były surowe. Wyjmować na ręcznik papierowy. Ciepłe pączki nadziewać kremem za pomocą szprycy. Z cukru pudru i soku z cytryny utrzeć dość gęsty lukier i smarować pączki (lukier na ciepłych pączkach trochę się stopi), dekorować skórką pomarańczową. 






gniazdka wiedeńskie vel pączki hiszpańskie



 Robi się je bardzo łatwo,są dziecinnie proste. Są trochę czasochłonne i moja kuchnia wyglądała jak po przejściu olejowej ulewy ale cóż, jakieś straty muszą być. Przepis jest idealny, nic dodać, nic ująć. Lekkie, mięciutkie, słodkie i bajecznie kolorowe. Nie muszę chyba dodawać, że znikają w mgnieniu oka.


Składniki na ok. 20-23 sztuki:


  • 200 g mąki
  • 100 g margaryny lub masła
  • 3 jajka 
  • 250 ml wody
  • szczypta soli
  • polewa lub lukier
Wodę zagotować z margaryną i solą. Przesiać do tego mąkę z i pałką ucierać na ogniu, aż powstanie gęsta jednolita pulpa i będzie odchodzić od garnka. Wystudzić. Wbić jajka i zmiksować na gładko. 
Przełożyć do szprycy. Z brązowego papieru do pieczenia wyciąć kwadraty 10*10 cm i posmarować pędzelkiem olejem. W garnku rozgrzać olej ( musi go byś około 4 cm głębokości). Na kwadraty z papieru wyciskać szprycą kręgi ciasta (dwa okrążenia jedno na drugim, żeby były wyższe). Na rozgrzany olej kłaść ciasto razem z papierem, papierem do góry. Po minucie papier sam odejdzie. Smażyć, aż się zarumienią, przewrócić widelcem na drugą stronę. Wyjąć i ułożyć na papierowym ręczniku aby wpił nadmiar tłuszczu. Polukrować lukrem z cukru pudru i soku z cytryny lub czekoladą. Ja dodatkowo posypałam kolorową posypką i siekanymi orzechami laskowymi.








pączusie z serka homogenizowanego


Bardzo delikatne pączusie, które robi się błyskawicznie. Są przepyszne- lekkie, puszyste, w chrupiącej warstwie cukru cynamonowego. Pierwsza tura zniknęła podczas pieczenia, dlatego piekłam dwa razy jednego dnia.

Składniki:
  • 1,5 szklanki mąki
  • 3 jajka
  • 300 g serka homogenizowanego waniliowego
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki soli
do obtoczenia:
  • 2 łyżki drobnego cukru
  • 1 łyżeczka cynamonu
dodatkowo:
  • olej do smażenia
Wszystkie składniki ciasta zmiksować do połączenia składników. W płaskim rondlu (lub głębokiej patelni) rozgrzać tłuszcz. Łyżeczkę do herbaty zamoczyć w oleju i nakładać ciasto na rozgrzany tłuszcz. Smażyć obracając, aż będą złote. Cukier wymieszać z cynamonem i obtaczać jeszcze ciepłe pączusie. 


źródło przepisu- Moje Wypieki