Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta z galaretką (62). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta z galaretką (62). Pokaż wszystkie posty

sernik gotowany na krakersach


Jedno z najbardziej  ekspresowych ciast, obala mit, że sernik jest trudny. Co prawda do idealnego pieczonego sernika mu daleko ale jako ciasto na zimno niczego mu nie brakuje. Jest lekkie, słone krakersy w słodkiej masie serowej grają doskonale. Zwłaszcza, że smaku dopełnia lekko kwaśny wiśniowy wierzch. Niby takie proste a goście nachwalić się nie mogli:)

*foremka 25*34 cm
Składniki:

  • 2 paczki krakersów solonych
  • 1 kg sera na sernik z wiaderka
  • 5 jajek
  • 1 szklanka cukru
  • 150 g masła
  • 2 opakowania budyniu śmietankowego
  • 1/2 szklanki mleka
  • słoiczek dżemu wiśniowego
  • galaretka wiśniowa
Foremkę do ciasta wyłożyć wysoko papierem do pieczenia. Na dnie ułożyć warstwę krakersów. 

W garnku o grubym dnie rozpuścić masło, dodać cukier, jajka i ser. Gotować kilka minut cały czas mieszając. Budynie rozrobić w mleku i wlać do masy serowej, zagotować. Gorącym serem przekładać krakersy tak, żeby były ich trzy warstwy. Wystudzić. 

Galaretkę rozpuścić w połowie szklanki wrzątku. Wystudzić i wymieszać z dżemem. Wyłożyć na wierzch ciasta. Wstawić do lodówki na kilka godzin. 

ciasto na zimno z galaretką i ptasim mleczkiem


Kolorowe lekkie ciasta zawsze są chętnie zjadane podczas letnich przyjęć w ogrodzie. U nas cieszą się szczególnym powodzeniem u dzieci, które za galaretkami wręcz przepadają. 
Do tego ciasta można użyć dowolnych kolorów galaretek i dowolnych owoców  jakie tylko lubicie. 
Ja galaretką zalałam banany, ananasy i ptasie mleczko ( zobaczcie nowe smaki -klik). 
Ciasto to nie wymaga pieczenia, robi się dość szybko a przechowywane w lodówce jest długo świeże (oczywiście trzeba zwracać uwagę na owoce, które pierwsze mogą się popsuć). 
Myślę, że do letniej kawki na tarasie będzie jak znalazł, zwłaszcza w upalny dzień.

*foremka 23*23 cm
Składniki:
  • duża paczka maślanych herbatników
  • 500 ml mleka
  • 5 łyżek żelatyny
  • 5 jajek
  • 1 szklanka cukru
  • 250 g masła
  • 2 łyżki kakao
  • 2 opakowania galaretki truskawkowej
  • 1 opakowanie galaretki porzeczkowej (takiej)
  • 2 banany
  • kilka plastrów ananasa z puszki
  • kilka kostek ptasiego mleczka w galaretce
Galaretki truskawkowe rozpuścić w pół litra wrzątku. Galaretkę porzeczkową w pół szklanki wrzątku. Wystudzić.

Miękkie masło utrzeć z cukrem i żółtkami. Mleko zagotować, zdjąć z ognia, rozpuścić w nim żelatynę i przestudzić. Dodać do masy z masła i zmiksować dokładnie. Białka ubić na sztywną pianę i wymieszać z pozostałą masą. Podzielić ją na połowę i do jednej części dodać kakao, do drugiej wystudzoną porzeczkową galaretkę. 

Foremkę wyścielić wysoko papierem do pieczenia. Na dnie ułożyć herbatniki. Wylać na nie masę z galaretką. Przykryć kolejną warstwą herbatników i wyłożyć masę kakaową. Na nią położyć pokrojone ptasie mleczko, banana i ananasa. Zalać tężejącą truskawkową galaretką. Wstawić do lodówki.

kostka bananowa


Ciacho na bogato. Wypiek dla amatorów czekolady i lekkich ciast o wielu warstwach. Czekolada i banan to smaczny duet, także w tym cieście zagrały ze sobą idealnie. Wbrew pozorom nie było za słodkie a wyraźny w smaku mus z deserowej czekolady grał tutaj główną rolę. 

*foremka 25*34 cm
Składniki:
na biszkopty:

  • 8 jajek
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1/2 szklanka mąki ziemniaczanej
  • 1 i 1/2 szklanki cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 6 łyżek wody
  • 6 łyżek oleju
  • łyżka kakao
  • herbata do nasączenia
na mus czekoladowy:
  • 500 ml śmietanki 30%
  • 160 g czekolady deserowej
dodatkowo:
  • 3 banany
  • 2 opakowanie galaretki bananowej
  • 4  łyżki nutelli
  • 200 ml śmietanki 30%
  • 2 łyżki cukru pudru
Upiec biszkopty: białka ubić na sztywno. Nie przerywając ubijania dosypywać powoli cukier a następnie dodawać po jednym żółtku, olej i wodę. Ubijać aż masa będzie gęsta i puszysta. Mąkę wymieszać z mąką ziemniaczaną i proszkiem do pieczenia. Przesiać do masy jajecznej  i delikatnie wymieszać. Większą połowę ciasta przełożyć do foremki wyścielonej papierem do pieczenia. Piec w 180*C około 30 minut. 

Pozostałe ciasto podzielić na dwie części. Do jednej dodać kakao. Blaszkę do pieczenia wyścielić papierem. Nakładać na przemian łyżką ciasto jasne i ciemne. Upiec w 180*C przez około 30 minut. 

Oba ciasta wystudzić, można upiec je dzień wcześniej. 

Galaretki rozpuścić w 700 ml wrzątku. Odstawić. 

Jasny biszkopt podzielić na dwa blaty. Oba nasączyć herbatą. Dolny blat biszkopta ułożyć w foremce w której się piekł (wyścielić ją papierem). Na biszkopcie rozsmarować nutellę i ułożyć pokrojone banany. Zalać mocno tężejącą galaretką. Przykryć dwukolorowym biszkoptem i wstawić do lodówki. 

Czekoladę połamać do miseczki, ustawić ją nad garnkiem z wrzątkiem i mieszając rozpuścić. Pół litra kremówki ubić na sztywno. Dodać rozpuszczoną czekoladę, szybko zmiksować i wyłożyć jako kolejną warstwę na ciasto. Przykryć ostatnim biszkoptem, nasączyć go. Pozostałą kremówkę ubić z cukrem pudrem i udekorować nią wierzch ciasta. Zamknąć je w szczelnym pojemniku i chłodzić w lodówce przed podaniem przez co najmniej kilka godzin. 



szarlotek - jabłecznik z serem na zimno



To ciasto to połączenie sernika na zimno i jabłecznika. Masa jest dość nietypowa bo smażone jabłka połączyłam z białym serem. Na wierzchu galaretką zalałam kruche ciasteczka o smaku szarlotkowym, więc wszystko fajnie współgrało. To takie ciasto trochę dla leniwych albo zapracowanych, wbrew pozorom robi się je szybciutko.

*mała foremka 23*23 cm lub tortownica
Składniki:
na biszkopt:


  • 3 jajka
  • 1/2 szklanki mąki 
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 3 łyżki oleju
  • 3 łyżki wody
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
na masę:
  • 400 g serka naturalnego (np. na sernik z wiaderka)
  • 2 duże jabłka
  • łyżka cukru
  • łyżeczka cynamonu
  • 1 opakowanie galaretki cytrynowej
na wierzch:
  • 9 ciastek "Szarlotki" z firmy Cukry Nyskie
  • 1 opakowanie galaretki cytrynowej 
Białka ubić na sztywno. Nie przerywając ubijania dosypywać powoli cukier a następnie dodawać po jednym żółtku, olej i wodę. Ubijać aż masa będzie gęsta i puszysta. Mąkę wymieszać z mąką ziemniaczaną i proszkiem do pieczenia. Przesiać do masy jajecznej  i delikatnie wymieszać. Przełożyć do foremki wyścielonej papierem do pieczenia. Piec w 180*C około 30 minut. Wystudzić. 

Jedną galaretkę rozpuścić w 400 ml wody. Drugą galaretkę rozpuścić w 100 ml wody. Odstawić aż ostygną. 

Z większej galaretki odebrać 3-4 łyżki i nasączyć nią biszkopt.

Jabłka obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Podsmażyć z cynamonem i cukrem, wystudzić. Do jabłek dodać ser i mniejszą galaretkę, wymieszać i wylać na biszkopt. Odstawić do lodówki aby stężało. 

Na wierzchu ułożyć ciastka i zalać galaretką. Schłodzić. 

ciasto "pyzia"


Przeglądając ostatnio przepisy Siostry Anastazji trafiłam na bardzo optymistycznie wyglądające ciasto. Aż prosiło się, żeby je upiec. Zainspirowałam się więc przepisem a w zasadzie samym wyglądem, bo resztę zrobiłam po swojemu. Bardzo polecam to ciasto, na upały sprawdziło się idealnie- jest lekkie, nie za słodkie, orzeźwiające, mokre. Dużo robi tu biszkopt zalany galaretką, który wprost uwielbiam. Jeśli tak jak ja nie lubicie suchego biszkopta pod takimi ciastami to koniecznie wypróbujcie ten sposób. 

*foremka 25*34 cm
Składniki:
na biszkopt:

  • 4 jajka
  • 1 szklanka cukru
  • 1 szklanka mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
na masę jabłkową:
  • 1 kg kwaśnych jabłek
  • 2 galaretki o smaku kiwi
na masę jogurtową:
  • 2 duże kubki jogurtu naturalnego
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 2 galaretki truskawkowe
na wierzch: 
  • 200 ml śmietanki kremówki
  • łyżeczka żelatyny
  • łyżka cukru pudru
dodatkowo:
  • paczka małych biszkopcików
  • maliny
Upiec biszkopt: białka ubić najpierw same, następnie dodawać cukier a  po nim żółtka. Kiedy masa będzie gęsta i puszysta przestać ubijać. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i przez sitko przesiać do masy jajecznej. Delikatnie ale dokładnie wymieszać całość dużą łyżką. Przełożyć ciasto do foremki wyścielonej papierem do pieczenia i piec w 180*C przez około 30 minut. Wystudzić.

 W międzyczasie zielone galaretki rozpuścić w 400 ml wrzątku. Jabłka obrać, pokroić na mniejsze cząstki, zalać połową szklanki wody i udusić. Zmiksować blenderem na mus, wlać galaretki i wymieszać. Odstawić aż zacznie tężeć. Kiedy mus jabłkowy będzie już w połowie stężały wylać go na biszkopt (galaretka wsiąknie w ciasto a mus zostanie warstwę wyżej). Wstawić do lodówki.

 Czerwone galaretki rozrobić w 1/2 szklanki wrzątku, wystudzić. Kiedy ciasto będzie stężane ułożyć na nim biszkopty. Jogurty wymieszać z cukrem pudrem i czerwoną galaretką. Wylać na biszkopty. Wstawić do lodówki. Kremówkę ubić z pudrem. Żelatynę rozrobić w dwóch łyżkach wrzątku i wlać do śmietany. Wyłożyć na ciasto i wyrównać wierzch. Wstawić do lodówki na kilka godzin. Przed podaniem na wierzchu ułożyć maliny. 

jabłecznik z amaretti



Po świętach czas na coś innego niż babki i serniki. Dlatego przybywam z nowym przepisem na jabłecznik. A raczej przekładaniec z jabłkami, bo to ciasto warstwowe. Bardzo lubimy jabłka w galaretce a teraz dodałam jeszcze do nich oryginalny smak ciasteczek amaretti i klasycznego murzynka. Wyszło nietuzinkowo, na pewno oryginalnie i bardzo smacznie. Spróbujcie, teraz amaretti można kupić w każdym spożywczaku.

*foremka 23*23 cm
Składniki:
na ciasto murzynkowe:
  • 4 jajka
  • 1 i 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 250 g masła
  • 3 łyżki kakao
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 8 łyżek wody
na masę jabłkową:
  • 1 kg jabłek
  • 2 galaretki agrestowe
na masę amaretti:
  • 500 ml mleka
  • 1 opakowanie budyniu śmietankowego
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • 2 łyżki cukru
  • 100 g masła
  • 1 szklanka ciasteczek amaretti
dodatkowo:
  • 2-3 łyżki rozpuszczonej czekolady lub domowej polewy 

Masło, kakao, cukier i wodę zagotować i wystudzić. Do wystudzonej piany wmiksować żółtka. 
Mąkę i proszek do pieczenia przesiać do masy kakaowej i zmiksować krótko do połączenia składników.
 Białka ubić na sztywno i delikatnie wmieszać do ciasta. 
Ciasto przełożyć do foremki wyłożonej papierem i piec około 45 minut w 180*C. Wystudzić i przekroić n dwa blaty. 

Jabłka pokroić w grube plasterki. Zalać dwiema szklankami wody i gotować chwilę aż zmiękną. Zdjąć z ognia i wsypać galaretki, rozmieszać. Odstawić do momentu aż zacznie tężeć. Gęstniejącą masą przełożyć blaty murzynka. 

Budyń i mąkę wymieszać z cukrem i połową mleka. Ugotować na pozostałym mleku i wystudzić. Miękkie masło utrzeć z zimnym budyniem. Ciasteczka pokruszyć i połowę wmieszać do masy. Masę rozsmarować na cieście. Wierzch popisać polewą i posypać pokruszonymi ciastkami. 

Przechowywać w lodówce. 


ciasto "kraina lodu"


Kraina Lodu to chyba najpopularniejsza bajka ostatnich lat. Zewsząd zerka na nas jasnowłosa Elsa w błękitnej sukni, która to była inspiracją do stworzenia tego ciasta. Jak nie trudno się domyślić był to pomysł mojej Emilki, która właśnie takiego ciasta zapragnęła. Mimo, że wyszło ciut inaczej niż planowałam to ona i tak była zachwycona. Takie ciasto o lekkiej konsystencji mimo zimowej nazwy będzie idealne także na lato. 

*foremka 20*20 cm
Składniki:
na biszkopt:

  •  2 jajka
  • 1/2 szklanki mąki
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżki oleju
na masę budyniową:
  • 500 ml mleka
  • 1 opakowanie budyniu waniliowego
  • łyżka mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżki cukru
  • 100 g masła
na piankę:
  • 300 ml śmietanki kremówki
  • 2 opakowania galaretki cytrynowej
  • szczypta niebieskiego barwnika spożywczego
dodatkowo:
  • 1 opakowanie galaretki niebieskiej
  • ok. 15 sztuk niebieskich bezików
  • bita śmietana i cukrowe ozdoby do dekoracji
Białka ubić na sztywno. Nadal ubijając powoli dosypywać cukier. Następnie dodać żółtka a później olej. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i przesiać do masy jajecznej, delikatnie wymieszać. Przełożyć do blaszki wyścielonej papierem do pieczenia i piec w 170*C około 30 minut. Wystudzić. 

Galaretki cytrynowe rozpuścić razem w 250 ml wrzątku. Niebieską galaretkę rozpuścić w 400 ml wrzątku. Odstawić. 

Połowę mleka zagotować z masłem. Do pozostałego wsypać budyń, mąkę ziemniaczaną i cukier, wymieszać. Wlać na gotujące się mleko i ugotować budyń. Gorący wyłożyć na biszkopt i odstawić do całkowitego wystygnięcia. 

Na warstwie budyniu ułożyć bezy (jeśli są duże  to można je pokroić na mniejsze kawałki). Śmietankę kremówkę ubić na sztywno i zmiksować z galaretką cytrynową. Podzielić masę na połowę. Jedną część wylać na bezy. Do drugiej dodać szczyptę barwnika, wymieszać dokładnie i wylać na poprzednią warstwę. Na górę wylać niebieską galaretkę. Wstawić do lodówki aby stężało. 

Wierzch ciasta udekorować rozetkami z bitej śmietany i cukrowymi ozdobami. 

orzeźwiający sernik na zimno



Choć nie przepadam za sernikami na zimno, to zrobiłam taki, bo mój mąż je uwielbia. Pokusiłam się o spód z maślanych ciasteczek, bo te biszkoptowe już mi się znudziły. Z wczorajszych lodów zostało mi trochę składników więc wykorzystałam je do tego sernika. Żeby był bardziej orzeźwiający zalałam go nie zwykłą galaretką a taką zrobioną z soku jabłko-mięta. Na upał idealny. I nawet mnie smakował.

*tortownica 21 cm
Składniki:
na spód:
  •  250 g herbatników maślanych
  • 100 g masła
na masę serową:
  • 100 ml mleka skondensowanego słodzonego
  • 100 ml kremówki śmietanki 30%
  • 700 g serka waniliowego ( z wiaderka)
  • 5 łyżeczek żelatyny
  • 100 ml wrzątku
na wierzch:
  •  szklanka winogron jasnych
  • 1/2 szklanki borówki amerykańskiej
  • garść malin
  • 300 ml napoju jabłko-mięta ( z kartonu)
  • 3 łyżeczki żelatyny
  • 100 ml wrzątku
 Tortownicę wyścielić wysoko papierem do pieczenia. Ciasteczka włożyć do jednorazówki ( a najlepiej dwóch) i rozdrobnić za pomocą wałka. Przesypać do miseczki. Masło rozpuścić i wymieszać z ciastkami. Przełożyć do tortownicy i mocno dociskając oblepić dno i boki foremki. Najlepiej robić to małym wałeczkiem ale można też prostą szklanka bez ucha. Następnie wstawić do lodówki na godzinę.  

Żelatynę potrzebną do masy serowej rozpuścić we wrzątku. Do misy miksera wlać kremówkę i mleczko skondensowane. Ubić. Następnie dodać serek i zmiksować. Na końcu połączyć z wystudzoną żelatyną. Masę przełożyć do tortownicy. Owoce opłukać, winogrona pokroić na połówki i wyjąc pestki. Poukładać na wierzchu ciasta. 

Pozostałą żelatynę rozpuścić we wrzątku i wymieszać z sokiem. Kiedy zacznie tężeć zalać nią ciasto. Odstawić do lodówki na kilka godzin, ja zostawiam na noc.



kruche z budyniem i owocami w galaretce


Jest lato więc musi być ciasto z owocami. Nie chciało mi się ucierać więc zagniotłam kruche. Dodałam budyń, owoce i kruszonkę a całość później zalałam galaretką. Wyszło nie tylko dobre ale też apetycznie bo ciasto było kolorowe i fajnie wyglądało. A nam smakowała zwłaszcza kruszonka zalana galaretką. To niecodzienne połączenie ale było pyszne!

*foremka 25*34 cm
Składniki:
na ciasto:

  • 300 g maki
  • 200 g masła
  • 100 g cukru pudru
  • 5 żółtek
na nadzienie:
  • litr mleka
  • 3 opakowania budyniu waniliowego
  • 4 łyżki cukru
  • owoce:morele, truskawki, borówki amerykańskie
na kruszonkę:
  • 2 łyżki mąki
  • łyżka cukru
  • żółtko
  • 2 łyżki kokosu
  • 1,5 łyżki masła
dodatkowo:
  • galaretka na szybko o smaku limonka (lub inna)
Składniki ciasta zagnieść szybko i wylepić nim dno blaszki wyścielonej papierem. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200*C i piec aż się zarumieni. W tym czasie przygotować budyń: proszek budyniowy rozmieszać z cukrem i odrobiną mleka, ugotować na pozostałym mleku. Owoce pokroić. Z podanych składników zarobić kruszonkę (jeśli będzie się za bardzo kleić to dosypać mąki). Na podpieczone ciasto wyłożyć gorący budyń a na nim owoce. Posypać kruszonką. Piec jeszcze około 20 minut. Wystudzić. Galaretkę rozpuścić i kiedy przestygnie wylać na ciasto. 

ciasto karmelowo-bananowe (bez pieczenia)



Duże, bardzo podzielne ciasto. Wbrew pozorom nie za słodkie. Doskonałe na przyjęcia. I co najważniejsze: bez pieczenia. 

*foremka 25*34 cm
Składniki

  • duża paczka herbatników kakaowych
  • duża paczka herbatników maślanych
  • puszka masy krówkowej
  • 4 banany
  • 2 opakowania zielonej galaretki
  • 3 opakowania budyniu waniliowego
  • litr mleka 
  • 2 łyżki cukru 
  • 125 g masła
  • 300 ml śmietanki kremówki
  • łyżka cukru pudru
  • 2 łyżeczki żelatyny
  • 4 łyżki słonecznika w karmelu
Galaretki rozpuścić w 2,3 szklanki wrzątku, odstawić. Blaszkę do pieczenia wyścielić papierem. Na dnie ułożyć warstwę jasnych herbatników i posmarować je połową kajmaku, przykryć kolejną warstwą ciastek. Budynie i cukier rozmieszać w odrobinie mleka. Resztę mleka zagotować z masłem i wlać rozrobione budynie, zagotować. Gorący budyń wylać na herbatniki i przykryć warstwą ciemnych ciastek. Na nich ułożyć banany pokrojone w plasterki i zalać gęstniejącą galaretką, odczekać aż całkowicie stężeje i przykryć herbatnikami kakaowymi. Posmarować resztą kajmaku. Kremówkę ubić na sztywno z cukrem pudrem. Żelatynę rozmieszać w odrobinie wrzątku  i wlać do śmietany, zmiksować i wylać na ciasto. Posypać słonecznikiem. Wstawić do lodówki. 

sernik na zimno z mango




Przyznam się z ręką na sercu, że mango kupiłam drugi raz w życiu. Za pierwszym razem kupiłam chyba niedojrzałe i było wstrętne więc od razu mi przeszła ochota. Ale bardzo mi smakuje np. w jogurtach toteż postanowiłam zaryzykować jeszcze raz i kupiłam tym razem dojrzały, miękki owoc.


Użyłam go do zrobienia sernika na zimno i przy okazji wypróbowałam nowe tropikalne galaretki.
To była dla nas fajna odmiana od sernika z truskawkami, bo taki najczęściej jemy na zimno.

Zrobiłam go w małej kwadratowej blaszce ale można też w tortownicy, podana porcja wystarczy na tortownicę o średnicy 26 cm. 
Smak mango jest tak charakterystyczny, że nie trzeba tu żadnych innych dodatków. Po prostu tropiki na talerzu. Zakochałam się w tym smaku i żałuję, że tak długo go nie doceniałam. I podoba mi się to, że mango na cieście wygląda jak brzoskwinie z puszki, tylko że smakuje o niebo lepiej:) 
Miałam mały problem z obraniem go ale myślę, że po kilku razach dojdę do wprawy. Bo mam na mango już milion pomysłów. 

*foremka 23*23 cm (16 porcji)

Składniki:
  • 16 okrągłych biszkoptów
na warstwę serowa:
  • 300 ml śmietanki kremówki 30%
  • 300 g serka homogenizowanego waniliowego
  • łyżka żelatyny
  • 2 łyżki cukru pudru
na piankę:
  • galaretka o smaku tropikalnym 
  • 250 ml mleka zagęszczonego niesłodzonego ( z lodówki)
na wierzch:
  • duże, dojrzałe mango
  • galaretka o smaku pomarańczowo-morelowym (bez żelatyny, tężejąca w godzinę)
Foremkę do pieczenia wyścielić papierem do pieczenia, na dnie ułożyć biszkopty.
 Żelatynę rozpuścić w 1/4 szklanki wrzątku. Schłodzoną śmietankę kremówkę ubić na sztywno z cukrem pudrem, następnie dodać serki homogenizowane i żelatynę. Zmiksować. Wylać na biszkopty i wstawić do lodówki do stężenia. 
Galaretkę tropikalną rozpuścić w połowie szklanki wrzątku. Mleczko skondensowane ubić na sztywno a następnie zmiksować z wystudzoną galaretką. Wylać jako kolejną warstwę na ciasto. Odstawić do stężenia.
 Mango obrać i pokroić na cienkie plasterki. Zwijać je tworząc różyczki i układać na zastygniętej masie. Galaretkę pomarańczową rozpuścić w szklance wrzątku i zaraz po wystudzeniu wylać na ciasto. Wstawić do lodówki na kilka godzin. 

Uwaga: galaretka na wierzch nie zawiera żelatyny więc tężeje w godzinę, zaraz po ostudzeniu. Dlatego należy wylać ją szybko na ciasto, zaraz jak tylko przestygnie (bardzo gorąca galaretka rozpuści piankę z mleka skondensowanego). Można też użyć zwykłej, tradycyjnej galaretki. 

 Ciekawostki na temat mango poznacie na stronie Makro ---> https://www.makro.pl/swiat-produktow/owoce-w-makro/owoce-egzotyczne/mango

ciasto z masą jabłkowo-orzechową i bananami (bez pieczenia)


Dziś proponuję połączenie jabłek, orzechów włoskich, bananów i galaretki, czyli zupełnie nowe ciasto. Bardzo smaczne i oryginalne ciasto, na które przepis pochodzi z bardzo starego zeszytu mojej Mamy. Świetnie się sprawdziło u nas na chrzcinach, wszystkim smakowało i ładnie się prezentowało na stole. Masa jest w nim dość nietypowa, bo z surowym jabłkiem i surowym jajkiem ale nie bójcie się tego. Wystarczy jajko przed użyciem sparzyć wrzątkiem (najwięcej bakterii jest na skorupce) a ciasto przechowywać w lodówce. Ciasta bez pieczenia są fajne nie tylko dla tego, że robi się je szybko ale przeważnie są też bardzo proste w przygotowaniu, więc poradzi sobie z nimi nawet początkująca pani domu. Nie wspominając o osobach, które piec nie znoszą, ale czasem muszą. Dla nich ciasta bez pieczenia to rozwiązanie doskonałe.

Jeśli szukacie tanich składników do tego (lub innego ciasta) zajrzyjcie tutaj po gazetki promocyjne. Nie warto przepłacać. Ja zawsze śledzę gazetki i na promocjach robię zapasy produktów do pieczenia. Dzięki temu nie tylko zaoszczędzam czas ale też zawsze mam w domu zapas na wypadek niespodziewanej weny twórczej. 

*foremka 25*34 cm
 Składniki:


  • 30 kakaowych herbatników
  • paczka biszkoptów okrągłych (mogą być z kakaowym środkiem)
  • 200 g masła w temperaturze pokojowej 
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 1 jajko
  • 200 g orzechów włoskich
  • 2 jabłka
  • 2 opakowania galaretki pomarańczowej 
  • 3-4 banany (w zależności od wielkości)
  • szklanka lekko osłodzonej zimnej herbaty, kawy lub mleka (dowolnie, zależy co lubicie, ja użyłam herbaty)
Orzechy włoskie zetrzeć na tarce o drobnych oczkach (jak do marchewki). Jajko sparzyć wrzątkiem i oddzielić żółtko od białka. Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia. Herbatniki moczyć w herbacie i ułożyć na dnie foremki. Miękkie masło utrzeć z cukrem pudrem i żółtkiem na pulchną, jasną masę. Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Białko ubić na sztywno. Do masy maślanej wmieszać delikatnie orzechy, jabłka i pianę z białka. Połowę kremu wyłożyć na herbatniki. Biszkopty namaczać w herbacie i układać na kremie. Rozsmarować jego drugą część. Banany obrać i pokroić na niezbyt cienkie plasterki. Galaretki rozpuścić w pół litra wrzątku i wystudzić. Kiedy galaretki  zaczną tężeć plasterki banana ułożyć na kremie i zalać ciasto. Blaszkę owinąć folią lub złotkiem, żeby nie pociągnęło zapachów lodówki i schłodzić. 
Rada: do kremu lub ponczowania ciastek można dodać rumu lub wódki. Ciasto najlepiej kroić dopiero na drugi dzień po zrobieniu, wtedy będzie się ładnie prezentować. 

bananowiec z kremem karpatkowym



Bananowiec w naszej rodzinie jest bardzo lubianym ciastem, często go robię. Przeważnie wersję z pianką lub bez, z samym musem bananowym. Tego bananowca upiekłam na Dzień Babci do przedszkola córeczki, która koniecznie chciała ciasto z galaretką. Tym razem piankę zastąpiłam kremem karpatkowym i trochę zmieniłam kolejność warstw. Wyszło z tego coś całkiem nowego i pysznego.

*foremka 25*34 cm
Składniki:
na biszkopt:


  • 5 jajek
  • 1 i 1/4 szklanki mąki
  • 1 szklanka cukru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

na masę bananową:


  • 5 dobrze dojrzałych bananów
  • 100 g masła
  • 2 galaretki cytrynowe
na krem:
  • 1 opakowanie kremu karpatka
  • 100 g masła
  • 500 ml mleka
na wierzch:
  • 3 banany
  • 2 opakowania galaretki cytrynowej
UWAGA- jeśli nie chcecie używać gotowego kremu karpatka, można ugotować zwykły budyń. Użyłam karpatkowego, bo córcia bardzo go lubi. 

Upiec biszkopt: Białka ubić na sztywno. Nadal ubijając dosypywać powoli cukier a następnie dorzucać po żółtku. Kiedy masa będzie puszysta dodać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia. Delikatnie wymieszać i przełożyć do blaszki wyścielonej papierem. Piec w 175*C około 30 minut. Wystudzić i przekroić na dwa blaty. 

Dwie galaretki cytrynowe rozpuścić w 750 ml wrzątku. Wystudzić. Z galaretki odlać pół szklanki i płynną nasączyć dolny biszkopt.  Banany rozdrobnić blenderem na mus. Masło roztopić i wystudzić. Dodać do bananów, dodać także pozostałą (większą) część płynnej galaretki. Kiedy masa zacznie tężeć wyłożyć ją na ciasto i przykryć drugą częścią biszkopta. 


Krem przygotować według przepisu na opakowaniu czyli ugotować budyń i po wystudzeniu utrzeć z masłem. Galaretki rozpuścić jak poprzednio w 750 ml wrzątku, połowę  szklanki odlać i nasączyć górny biszkopt. Resztę odstawić.Wyłożyć na ciasto krem karpatkowy.  Banany pokroić w plasterki i ułożyć na kremie, budyniowym. Od razu zalać tężejącą galaretką, inaczej banany zrobią się ciemne. 

cytrusek z ptasim mleczkiem


Odbiegając trochę od świątecznych wypieków dziś prezentuję ciasto w słonecznym klimacie. Blaty mają konsystencję  cytrynowego ciasta babkowego a w środku bita śmietana, galaretka i cytrynowe ptasie mleczko. Nie jest może zbyt wykwintne ale amatorom cytrynowych smaków na pewno przypadnie do gustu.

*foremka 24*24 cm
Składniki:
na ciasto:

  • 3 szklanki mąki
  • 1 szklanka cukru
  • 5 jajek
  • 1/2 szklanki oleju
  • 1 szklanka oranżady cytrynowej 
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • skórka otarta z dwóch cytryn 
na przełożenie:
  • 250 ml śmietanki kremówki
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 2 łyżeczki żelatyny
  • 2 galaretki cytrynowe
  • 1 opakowanie ptasiego mleczka cytrynowego
dodatkowo:
  • 100 g czekolady deserowej 
  • 4 łyżki śmietanki kremówki
Białka oddzielić od żółtek i ubić na sztywno. Następnie ciągle ubijając dosypywać cukier a później dodawać po żółtku. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i przesiać do masy jajecznej. Dodać skórkę cytrynową, olej i oranżadę, delikatnie ale dokładnie wymieszać. Przełożyć do foremki wysoko wyścielonej papierem do pieczenia. Piec około pół godziny w 180*C, wystudzić i przekroić na dwa blaty. 
Galaretki rozpuścić razem w 3 szklankach wody i odstawić. Kremówkę ubić na sztywno z cukrem pudrem. Żelatynę rozpuścić w odrobinie wrzątku i zmiksować z bitą śmietaną.  Wyłożyć na dolny blat ciasta. Na bitej śmietanie ułożyć ptasie mleczko i zalać tężejącą galaretką, przykryć drugą częścią ciasta. Czekoladę połamać, zalać śmietanką i rozpuścić nad parą, polać ciasto. Wstawić do lodówki na kilka godzin, żeby dokładnie stężało. 

ciasto orzechowe z brzoskwniami i chałwą


O tym, że chałwa i orzechy to połączenie doskonałe przekonałam się już kilka razy, dlatego znowu postawiłam na ten duet. Żeby nie wyszło mdło przełamałam smak brzoskwiniami w galaretce. Wielbicielom chałwy na pewno zasmakuje, osoby które jej nie lubią niestety muszą odpuścić- w cieście jest jej dużo i jest mocno wyczuwalna. A tym lubiącym polecam:)

*foremka 25*34 cm
na spód orzechowy:

  • 4 jajka
  • 50 g startych orzechów włoskich
  • 70 g mąki krupczatki
  • 50 g mąki ziemniaczanej 
  • 100 g cukru
  • łyżeczka proszku do pieczenia
na krem chałwowy:
  • 200 g chałwy o smaku kakaowym
  • 250 g serka mascarpone
  • 300 ml śmietanki kremówki
  • łyżka cukru pudru
dodatkowo:
  • puszka brzoskwiń
  • 2 galaretki brzoskwiniowe
  • 2 łyżki kakao instant
  • 1/2 szklanki wystudzonej herbaty bez cukru 
Białka ubić na pianę, Kiedy będzie sztywna  stopniowo dodawać cukier a następnie żółtka. Ubić na gęstą, puszystą masę. Mąki wymieszać z proszkiem do pieczenia, przesiać do masy jajecznej. Dodać też orzechy i delikatnie wymieszać. Przełożyć ciasto do foremki wyścielonej papierem do pieczenia i piec w 175*C około 30 minut. Wystudzić i nasączyć herbatą. 


Brzoskwinie odsączyć, do syropu dolać wodą tak, żeby płynu były 3 szklanki. Zagotować, rozpuścić w nim galaretki i odstawić. Brzoskwinie drobno pokroić i rozłożyć na cieście. Zalać na pół stężałą galaretką i odstawić do całkowitego stężenia. Chałwę rozkruszyć widelcem i wymieszać z mascarpone. Kremówkę ubić z cukrem pudrem i i wymieszać z serkiem. Wyłożyć na galaretkę. Wierzch posypać kakao. Schłodzić. 

sernik Śpiącej Królewny (gotowany, na biszkopcie)


Od czasu kiedy córcia odkryła w sobie księżniczkę różowy to u nas kolor przewodni. Oprócz różowych ścian, sukienek i tiulów nie mogło też zabraknąć deseru godnego małej księżniczki. I tak oto powstał sernik inspirowany różową sukienką Śpiącej Królewny. Mój niezawodny sernik gotowany osadziłam na biszkopcie (oczywiście różowym) i zalałam galaretką, w której zatopiłam delicje. Takie ciasto przyciąga oko a na dziecięcym przyjęciu nie postoi długo na stole. Zachwyt małych księżniczek murowany!

*foremka 23*28 cm
Składniki:
na biszkopt:

  • 4 jajka
  • 1 szklanka mąki
  • 1 szklanka cukru
  •  1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • odrobina różowego barwnika
na masę serową:
  • 1 kg sera truskawkowego (z wiaderka)
  • 4 jajka
  • 200 g masła
  • 1/2 szklanki cukru
  • 3 łyżki mleka
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
dodatkowo:
  • 2 opakowania różowej galaretki
  • 20 ciastek typu delicje z malinowym nadzieniem 
  • bita śmietana do dekoracji
Upiec biszkopt: białka oddzielić od żółtek i ubić na sztywno. Nadal ubijając dosypywać cukier następnie dodawać po żółtku. Dodać odrobinę barwnika, żeby kolor nie był zbyt mocny. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia i dodać do masy jajecznej. Delikatnie wymieszać. Ciasto przełożyć do foremki wyścielonej papierem do pieczenia i piec w 175*C około 30 minut. Po wystudzeniu przekroić na dwa blaty. 

Masło rozpuścić, dodać cukier. Gotując powoli na małym ogniu dodać ser i jajka, doprowadzić do wrzenia. Do gotującej się masy serowej wlać mąkę ziemniaczaną rozpuszczoną w mleku i gotować jeszcze chwilę. Masa powinna trochę zgęstnieć ale nadal ma pozostać dość rzadka. Podzielić ją na połowę i przełoży biszkoptowe placki. Odstawić do wystudzenia. Na masie serowej ułożyć ciastka. Galaretki rozpuścić w pół litra wody, kiedy zaczną tężeć zalać wierzch ciasta. Wstawić do lodówki, kroić najlepiej na drugi dzień. 

ciasto z kruszonych pierniczków z wiśniami



Przepyszne ciasto z lekko piernikową nutą, pianką i wiśniami w galaretce. Spód jest dość nietypowy, bo zamiast mąki dodajemy rozdrobnione pierniczki. Daje to bardzo fajny efekt, ciasto dzięki temu jest oryginalne.  Chociaż dopiero zaczęła się jesień to myślę, że na świątecznym stole też mogłoby się pojawić. 

*foremka 23*28 cm
Składniki:
na ciasto:

  • 5 jajek
  • 250 g pierniczków glazurowanych (bez nadzienia)
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
na piankę:
  • 1 opakowanie śnieżki
  • 200 ml zimnego mleka
  • 2 opakowania galaretki wiśniowej
na wierzch:
  • 1 l wiśni w kompocie
  • 2 opakowani galaretki wiśniowej
 Pierniczki zetrzeć na tarce o grubych oczkach lub skruszyć wałkiem. Białka ubić z cukrem na sztywno, następnie dodawać po żółtku. Kiedy masa będzie puszysta dodać mąkę ziemniaczaną przesianą z proszkiem do pieczenia i pierniczki. Delikatnie wymieszać i przelać do foremki wyścielonej papierem do pieczenia. Piec w 180*C około 20-25 minut. Wystudzić. Przekroić na dwa blaty, górny pokruszyć. Dwie galaretki rozpuścić w 2 szklankach wody i wystudzić. Śnieżkę ubić z mlekiem, wlać galaretki. Do tej masy dodać pokruszone ciasto i od razu wyłożyć je na piernikowym spodzie. Wiśnie odsączyć (sok zachować) i ułożyć je na piance, lekko dociskając. Sok z wiśni uzupełnić wodą tak, żeby było 750 ml. Zagotować, zdjąć z ognia i rozmieszać w nim dwie galaretki. Kiedy zacznie tężeć wylać galaretkę na wiśnie i całość odstawić do lodówki do stężenia. 

Talerzyk, na którym podałam ciasto i miseczka, którą widzicie w tle możecie kupić w sklepie StrefaUlubiona.pl. Wykonane są z ekologicznych produktów,a  więc są zdrowe i na czasie. Więcej takich naczyń znajdziecie pod tym linkiem: klik

malinka z bezą


To ciasto chodziło za mną już od dawna, czekałam tylko aż w ogródku pojawi się więcej malin. Wreszcie sporo dojrzało i malinka pojawiła się na weekendowym stole. To ciasto absolutnie w naszym guście, bo uwielbiamy ciasta z bezą i bitą śmietaną. Owoce były dość kwaśne, więc całość nie była przesłodzona, smaki idealnie się komponowały. Jeżeli jeszcze macie maliny to koniecznie upieczcie to ciasto, warto!

*foremka 25*34 cm
Składniki:
na biszkopt:

  • 3 jajka
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3/4 szklanki mąki
  • 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
na galaretkę:
  • 3 opakowania galaretki malinowej 
  • szklanka malin
  • szklanka jeżyn
na krem:
  • 600 ml śmietanki kremówki
  • 3 opakowania śmietan fixu (lub 2 opakowania śnieżki)
  • 4 łyżki cukru pudru (jeśli używamy śnieżki to cukru już nie trzeba)
na bezę:
  • 4 białka
  • 3/4 szklanki cukru
  • łyżeczka soku z cytryny
  • łyżka mąki ziemniaczanej
  • 4 łyżki płatków migdałowych
Upiec biszkopt: białka ubić na sztywno z cukrem, następnie dodać żółtka. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i przesiać do masy jajecznej. Wymieszać i przełożyć do blaszki wyścielonej papierem do pieczenia. Piec w 175*C około 30 minut. Wystudzić. 

Upiec bezę: białka ubić, kiedy będą sztywne powoli dosypywać cukier.. Na końcu dodać sok z cytryny i mąkę ziemniaczaną. Przełożyć do foremki, w której piekł się biszkopt (lub na papier docięty na taki sam wymiar), posypać migdałami. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180*C na 5 minut, następnie zmniejszyć grzanie do 120*C i piec jeszcze minimum godzinę. Gotową bezę wystudzić w otwartym piekarniku. 

Na biszkopcie ułożyć maliny i jeżyny. Galaretki rozpuścić w litrze wody, kiedy zaczną tężeć zalać nimi owoce. Wstawić do lodówki, żeby stężało. Kremówkę ubić na sztywno z zagęstnikiem i cukrem pudrem. Wyłożyć na galaretkę i przykryć bezą. Przechowywać w zamkniętym pojemniku w lodówce. 

zielony sernik na zimno



Lato się kończy a ja nie robiłam jeszcze sernika na zimno. Nadrabiam więc zaległości wykorzystując przypadkowo kupiony dżem agrestowo-kiwi.  Fajnie sprawdził się w masie serowej, bo dzięki niemu nie tylko miała oryginalny smak ale też całość nie była zbyt słodka. Ciasto lekkie i orzeźwiające, w sam raz na upały. 

*foremka 23*23 cm
Składniki:
na biszkopt:

  • 2 jajka
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1/2 szklanki mąki
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
na masę serową:
  • 500 g sera na sernik ( z wiaderka)
  • słoiczek dżemu agrestowo-kiwi
  • 3 jajka
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 2 opakowania galaretki zielonej (kiwi lub agrestowa)
na wierzch:
  • 200 g drobnych winogron bez pestek
  • 1 opakowanie galaretki gruszkowej
Upiec biszkopt: biała ubić na sztywno, następnie dosypywać cukier a później dodać po żółtku. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i przesiać do masy jajecznej, wymieszać. Przełożyć do foremki i piec w 175*C około 25 minut. Wystudzić. 

Galaretki zielone rozpuścić razem w 3/4 szklanki wody. Galaretkę gruszkową rozpuścić w półtorej szklanki wody. Wystudzić. 

W rondelku zagotować wodę, zmniejszyć gaz do minimum a na garnku ustawić metalową miskę. Wbić do niej żółtka i zacząć miksować powoli dosypując cukier puder. Ubijać około 10 minut aż masa będzie jasna i gęsta. Do masy jajecznej wmiksować ser a następnie dżem. Na końcu połączyć z wystudzoną galaretką zieloną. Kiedy masa zacznie tężeć wylać ją na biszkopt i wstawić do lodówki żeby całkiem stężała. Na wierzchu ułożyć winogrona i zalać galaretką gruszkową. Schłodzić w lodówce. 

P.S. słyszeliście o ekologicznych naczyniach? Ja szczerze mówiąc nie jestem miłośniczką stylu eko ale z chęcią postanowiłam przetestować ekologiczną zastawę, bo zaciekawiło mnie to, że jest wykonana z bambusa i kukurydzy. Bambus mnie nie zdziwił ale to, że można zrobić talerze z kukurydzy to już mnie zaskoczyło. A to co najbardziej mi się w nich podoba to ich waga- są bardzo lekkie więc idealne np. na piknik czy okazje gdzie zwykłe talerze są zbyt ciężkie a jednorazowe talerzyki niezbyt eleganckie. Można je myć w zmywarce więc nie ma problemu:)  Takie ekologiczne talerze w pastelowych kolorach kupicie w sklepie internetowym Strefa Ulubiona . Możecie do nich dobrać także zestaw miseczek (mam i polecam) oraz kubków. Na stronie znajdziecie także inne ekologiczne naczynia. Zernijcie tu: KLIK





ciasto mleczne z porzeczkową galaretką



Delikatny i soczysty biszkopt, przełożony mleczną masą, której słodycz przełamałam kwaśną galaretką z czerwonej porzeczki. Ciasto najlepiej smakuje na drugi dzień po upieczeniu a najlepiej je kroić nożem rozgrzanym w gorącej wodzie. Na pewno zasmakuje osobom lubiącym mleko w proszku. 

A jako dodatek polecam delikatne różowe wino Monte Santi. Będzie doskonałym dopełnieniem słodkiego deseru. 

*foremka 23)28 cm
Składniki:
na biszkopt:

  • 4 jajka 
  • 1 szklanka cukru
  • 1 szklanka mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
na krem:
  • 200 g masła
  • 1/3 szklanki cukru
  • 1/2 szklanki mleka
  • 2 szklanki mleka w proszku
na poncz:
  • 1/3 szklanki wody przegotowanej zimnej
  • sok z  całej cytryny
na galaretkę porzeczkową:
  • 0,5 kg czerwonej porzeczki
  • sok z połowy cytryny
  • 150 g cukru 
  • 1/2 opakowania żelfixu
  • 2 łyżeczki żelatyny
Biszkopt: Białka oddzielić od żółtek i ubić na sztywno. Nadal ubijając dosypywać cukier a następnie dodawać po żółtku. Kiedy masa będzie gęsta dodać przesianą mąkę i proszek do pieczenia. Delikatnie wymieszać i przełożyć do foremki wyścielonej papierem do pieczenia. Piec w 175*C około 30 minut. Po wystudzeniu podzielić na dwa blaty. Wodę wymieszać z cytryną i naponczować biszkopty. 

Przygotować galaretkę: Porzeczki opłukać. Wrzucić do rondla, zasypać cukrem, zalać sokiem wyciśniętym z cytryn i doprowadzić do wrzenia. Gotować na małym ogniu przez kilka minut aż owoce się rozpadną. Przełożyć na sito i przetrzeć. Następnie ten mus owocowy przełożyć z powrotem do rondla, zagotować, wsypać żelfix i mieszając gotować około 2 minut. Zdjąć z ognia, wsypać żelatynę i dokładnie wymieszać. Odstawić. Kiedy zacznie już mocno tężeć wyłożyć ją na biszkopt. Odczekać aż całkowicie zastygnie. 

Krem: mleko zagotować z cukrem i wystudzić. Miękkie masło utrzeć najpierw samo a następnie dodawać na zmianę mleko w proszku i mleko z cukrem. Trzy łyżki masy odłożyć a resztę rozsmarować na warstwie porzeczkowej. Przykryć drugim blatem ciasta  a na wierzch wyłożyć odłożony krem. Udekorować porzeczkami. Schłodzić w lodówce.