ciasto herbaciane i yerba mate



Do codziennej herbatki idealnie pasuje herbaciane ciasto. Choć proste, wręcz zwykłe to dzięki dodatkowi herbaty mocno wilgotne i aromatyczne. 

Składniki:

  • 2 szklanki mąki pszennej 
  • 2 jajka
  • 1 szklanka cukru
  • 3 łyżki oleju
  • 3 łyżki powideł lub konfitury 
  • 1/2 szklanki ciepłej herbaty yerba mate (przelanej przez sitko)
  • 1/2 szklanki ciepłej zwykłej herbaty
  • 1 łyżeczka sody
  • garść daktyli
Mąkę i sodę wymieszać i przesiać. Jajka ubić z cukrem na puch. Dodać olej, dżem, wlać herbaty i wsypać mąkę. Wszystko zmiksować. Dodać posiekane daktyle. Ciasto przelać do keksówki wyłożonej wysoko papierem. Piec w 180*C przez około 40 minut. 


                                                                        ***

Yerba mate wpadła w moje ręce po raz pierwszy. Wcześniej słyszałam o tym dającym niezwykłego kopa napoju i postanowiłam spróbować. Zaciekawił mnie sposób przyrządzania i spodobały mi się ceramiczne naczynka do zaparzania yerby (na wszelakiego rodzaju naczynia jestem jak sroka). 

Jeśli pijacie yerbę to wszystko już wiecie:) A tych, którzy jeszcze nie znają pewnie zaskoczę informacją, że jedną porcję liści można zaparzać aż 7 razy i nic ona nie traci 😤 

Yerba mate to nic innego jak liście wiecznie zielonego krzewu rosnącego w Ameryce Południowej. Jej picie zapoczątkowali Indianie, którym nie tylko dawała kopa ale też zabijała uczucie głodu, dzięki czemu mogli nie jeść aż przez kilka dni. Tą dziwną rzecz zaobserwowali Jezuici i za ich sprawą yerba trafiła do Europy i stała się alternatywą dla sprowadzanych z Azji herbat. 

Yerba mate powinna być zaparzana w specjalnych naczyniach i pita przez rurkę wyglądającą jak łyżeczka z dziurkami. Co ważne, podczas parzenie nie wolno jej mieszać i należy mieć na uwadze temperaturę wody- nie zalewamy wrzątkiem w wodą mającą około 70*C. 



Taki specjalny zestaw wraz z zapasem yerby można zamówić w Bee.pl
Ja z myślą o długich jesiennych wieczorach kupiłam zestaw dla dwojga, do popijania przed kominkiem (w razie nudy, chociaż ta nam się raczej nie zdarza).

Co do smaku to cóż...podobno trzeba się przyzwyczaić...Ja osobiście lubię słodkie herbaty więc nagle mocna liściasta herbata była dla mnie szokiem i chyba nie do końca trafiła w mój gust. Jednak znam takich, co yerbę piją litrami, to już chyba zależy od upodobań.

Na pewno jest dobra kiedy potrzebujemy mocy, bo zawiera 4 razy więcej kofeiny niż kawa. 

Dałam jej drugą szansę i postanowiłam spróbować zrobić ciasto z wywarem z yerby. I ta wersja podoba mi się bardziej:)



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza